Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt III AUz 18/18

POSTANOWIENIE

Dnia 12 kwietnia 2018 r.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie – III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodnicząca: SSA Barbara Białecka(spr.)

Sędziowie: SSA Jolanta Hawryszko

SSA Urszula Iwanowska

po rozpoznaniu w dniu 12 kwietnia 2018 r. na posiedzeniu niejawnym

sprawy z odwołania A. S.

od decyzji z dnia 19 sierpnia 2016 r.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w G.

o ustalenie braku podstaw do ustalenia odpowiedzialności za zobowiązania spółki

na skutek zażalenia organu rentowego na postanowienie Sądu Okręgowego
w Gorzowie Wielkopolskim VI Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 20 grudnia 2017 r., sygn. akt VI U 549/17

postanawia:

1. zmienić zaskarżone postanowienie i odrzucić odwołanie,

2. odstąpić od obciążenia ubezpieczonej A. S. kosztami zastępstwa procesowego organu rentowego w postępowaniu zażaleniowym.

Sygn. akt III AUz 18/18

UZASADNIENIE

Decyzją z dnia 19 sierpnia 2016 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział
w G. przeniósł na A. S. odpowiedzialność za zobowiązania składkowe (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością
w G..

A. S. złożyła w dniu 31 sierpnia 2017 r. odwołanie od decyzji z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego złożenia. Podniosła, iż nie wiedziała o wydaniu decyzji, dowiedziała się o niej z korespondencji o ustanowieniu hipoteki z ksiąg wieczystych. W dniu 5 sierpnia 2017 r. ubezpieczona zwróciła się do ZUS o jej nadesłanie. Decyzję otrzymała w dniu 26 sierpnia 2017 r. A. S. miała problemy z otrzymywaniem poczty.

W odpowiedzi na odwołanie organ rentowy wniósł o jego odrzucenie z powodu przekroczenia terminu 1 miesiąca na złożenie odwołania. Z ostrożności procesowej wniósł również o oddalenie odwołania.

Zaskarżonym postanowieniem z dnia 20 grudnia 2017 r. Sąd Okręgowy
w G. VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych oddalił wniosek pozwanego organu rentowego o odrzucenie odwołania ubezpieczonej A. S..

Sąd Okręgowy ustalił, że A. S. była członkiem zarządu (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w G. w latach 2000-2013. Zaskarżoną decyzją pozwany przeniósł na nią odpowiedzialność za zobowiązania składkowe tej spółki. Decyzja została wysłana na adres (...)
w G. i nie została jej doręczona. Pozwany uznał decyzję za doręczoną
w trybie art. 44 k.p.a. O wydaniu decyzji ubezpieczona dowiedziała się
z zawiadomienia o wpisaniu hipoteki do księgi wieczystej jej nieruchomości. Złożyła w Wydziale Ksiąg Wieczystych wniosek o doręczenie decyzji i otrzymała ją 26 sierpnia 2017 r.

Odwołująca miała problemy z otrzymywaniem poczty. W 2016 r. przeszła operację wstawienia endoprotezy i rzadziej przebywała pod adresem zamieszkania. Listy odbierała regularnie. Zdarzało się, że listy do niej nie docierały. Na przesyłce
z Powiatowego Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności z dnia 2 grudnia 2016 r. wskazano, iż „wyprowadziła się”. Ubezpieczona złożyła na poczcie reklamację co do nieprawidłowych doręczeń, po czym otrzymała informację, iż z uwagi na niewskazanie nr przesyłek nie ma możliwości dokonania ustaleń.

A. S. złożyła w ZUS wniosek o przywrócenie terminu.
W odpowiedzi otrzymała postanowienie o wznowieniu postępowania administracyjnego (decyzja dotyczy dalszych należności, nie objętych zaskarżoną decyzją). Decyzją z dnia 29 listopada 2017 r. pozwany odmówił uchylenia zaskarżonej decyzji.

(...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G. nie ma organów.

Sad I instancji zważył, iż zgodnie z art. 477 9 § 1 k.p.c. odwołania od decyzji organów rentowych lub orzeczeń wojewódzkich zespołów do spraw orzekania
o niepełnosprawności wnosi się na piśmie do organu lub zespołu, który wydał decyzję lub orzeczenie, lub do protokołu sporządzonego przez ten organ lub zespół, w terminie miesiąca od dnia doręczenia decyzji lub orzeczenia. Zgodnie z jego § 3 sąd odrzuci odwołanie wniesione po upływie terminu, chyba że przekroczenie terminu nie jest nadmierne i nastąpiło z przyczyn niezależnych od odwołującego się.

W niniejszej sprawie pozwany podnosił, iż decyzję prawidłowo dręczono
w sposób zastępczy w trybie art. 44 k.p.a. Dopuszczalne jest jednak obalenie fikcji doręczenia w tym trybie. Zdaniem Sądu Okręgowego okoliczności podawane przez ubezpieczoną stanowią podstawę uznania, iż doręczenie nie było prawidłowe. W tym zakresie Sąd uznał za wiarygodne zeznania wnioskodawczyni. Znajdują one potwierdzenie z jednej strony w piśmie kierowanym do Urzędu Pocztowego (k. 55)
i jego odpowiedzi (k. 58), z drugiej w adnotacji o wyprowadzeniu się odwołującej na potwierdzeniu odbioru (k. 57). Dotyczy ona co prawda okresu późniejszego, ale wskazuje na nieprawidłowości w doręczaniu. Wskazywane przez pozwanego wcześniejsze osobiste odbieranie przesyłek wskazuje, iż odwołująca odbierała przesyłki i nie stosowała „uników”.

Tym samym, w ocenie Sądu orzekającego należało przyjąć, iż odwołanie zostało złożone w miesięcznym terminie od doręczenia decyzji, co nastąpiło
w sierpniu 2017 r. Skoro tak, to wniosek o jego odrzucenie należało oddalić na podstawie art. 477 9 § 3 k.p.c.

Zażalenie na powyższe postanowienie w całości wniósł organ rentowy, podnosząc zarzut naruszenia art. 477 9 § 1 i art. 477 9 § 3 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku organu rentowego o odrzucenie odwołania, a tym samym przyjęcie, że istnieją podstawy do rozpoznania wniesionego z uchybieniem terminu odwołania ubezpieczonej od decyzji organu rentowego.

Wskazując na powyższe, skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia w całości i odrzucenie odwołania, zasądzenie od odwołującej się na rzecz organu rentowego kosztów postępowania według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

W uzasadnieniu organ rentowy podniósł, że Sąd I instancji pominął przy wydawaniu zaskarżonego postanowienia okoliczności, że odwołująca się, mimo, iż posiadała wiedzę o toczącym się postępowaniu, nie wzięła w nim czynnego udziału
i nie interesowała się jego przebiegiem, chociaż z treści pism organu rentowego wynikało pouczenie o prawie do udziału w postępowaniu. Decyzja o przeniesieniu odpowiedzialności za zobowiązania z tytułu składek została wysłana odwołującej się za pośrednictwem poczty. Wobec niemożności doręczenia przesyłki adresatowi, czy pełnoletniemu domownikowi itd., prawidłowo postąpił operator pocztowy dwukrotnie zawiadamiając odwołującą się (w dniach 24 sierpnia 2016 r. oraz 1 września 2016 r.)
o pozostawieniu przesyłki do dyspozycji adresata (możliwości jej odbioru) w urzędzie pocztowym (k. 33-39 akt ZUS). Skutkiem takiego postępowania było uznanie przesyłki za doręczoną w dniu 8 września 2016 r. W tym stanie rzeczy termin do wniesienia odwołania od tej decyzji upłynął z dniem 8 października 2016 r.

Zdaniem organu rentowego nie ma racji Sąd I instancji wskazując, że doręczenie nie było prawidłowe. Warunki uznania pisma za doręczone w drodze tzw. fikcji doręczenia uregulowane zostały w art. 44 k.p.a. Do przepisu tego zastosował się dokonujący doręczenia operator pocztowy. Sąd I instancji nie wskazał na jakiekolwiek uchybienia w tym zakresie, a w konsekwencji nie miał podstaw do stwierdzenia, że doręczenie decyzji nie było prawidłowe.

Sąd ubezpieczeń społecznych posiada dyskrecjonalną możliwość potraktowania spóźnionego odwołania tak, jakby zostało wniesione w terminie. Może tego dokonać pod warunkiem uznania, że przekroczenie terminu nie jest nadmierne oraz że nastąpiło z przyczyn niezależnych od skarżącego (postanowienie SN z dnia 1 czerwca 2010 r., sygn. IIUK 404/09, LEX 611422). W przypadku zatem kumulatywnego spełnienia przesłanek z art. 477 9 § 3 k.p.c. sąd może nie odrzucić odwołania. Z literalnej wykładni omawianego przepisu można wywieść, iż zaistnienie nadmierności w przekroczonym terminie oraz przekroczenie terminu z przyczyny zależnej od odwołującego się oznacza, że sąd obowiązany jest odrzucić odwołanie.

W ocenie organu rentowego Sąd I instancji pominął w zaskarżonym postanowieniu, że od momentu uznania decyzji za doręczoną w świetle art. 44 k.p.a., tj. od 8 października 2016 r. do wniesienia odwołania od decyzji (wraz z wnioskiem
o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania), co miało miejsce w dniu 31 sierpnia 2017 r., minęło ponad dziesięć miesięcy. Jeśli do tego dodać, że odwołująca się posiadała informację o tym, że w odniesieniu do niej toczy się postępowanie
w sprawie przeniesienia odpowiedzialności za zobowiązania z tytułu składek, to brak było podstaw do przyjęcia przez Sąd I instancji, że przekroczenie terminu do wniesienia odwołania nie jest nadmierne oraz że przekroczenie to nastąpiło z przyczyn niezależnych od odwołującej się. Również korespondencja odwołującej się (pismo
z dnia 15 listopada 2017 r.) z Pocztą Polską (pismo z dnia 29 listopada 2017 r.) nie dostarcza argumentów dla oddalenia przez Sąd I instancji wniosku organu rentowego o odrzucenie odwołania.

Ubezpieczona nie ustosunkowała się do treści zażalenia.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Zażalenie organu rentowego okazało się uzasadnione.

Zgodnie z przepisem art. 477 9 § 3 k.p.c. sąd odrzuci odwołanie wniesione po upływie terminu, chyba że przekroczenie terminu nie jest nadmierne i nastąpiło
z przyczyn niezależnych od odwołującego się. Sąd nie odrzuci zatem odwołania od decyzji organu rentowego na podstawie tego przepisu tylko wówczas, gdy bezspornie stwierdzi, że przekroczenie ustawowego terminu nie jest nadmierne i że nastąpiło
z przyczyn niezależnych od odwołującego się. W pozostałych wypadkach jest obowiązany odrzucić odwołanie. Odrzucając odwołanie na podstawie powyższego przepisu sąd uzasadnia, że nie wystąpiły wskazane w nim obie przesłanki potraktowania spóźnionego odwołania tak, jakby zostało wniesione w terminie.

W odrębnym postępowaniu w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych sąd także z urzędu w trakcie wstępnego badania sprawy, dokonuje nie tylko sprawdzenia zachowania przez stronę terminu do wniesienia odwołania, ale także –
w przypadku stwierdzenia opóźnienia – ocenia jego rozmiar oraz przyczyny. Sąd ma dyskrecjonalną możliwość potraktowania spóźnionego odwołania tak, jakby zostało wniesione w terminie. Może tego dokonać pod warunkiem uznania, że przekroczenie terminu nie jest nadmierne oraz że nastąpiło z przyczyn niezależnych od skarżącego (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 października 1999 r. II UKN 588/99, OSNP 2001 nr 4 poz. 134). Stosownie do oceny tych okoliczności odwołanie odrzuca albo nadaje mu bieg.

Ocena, czy przekroczenie terminu było nadmierne, należy do uznania sądu. Przy czym, ocena ta powinna być odniesiona do końcowej daty miesięcznego terminu na wniesienie odwołania, a zatem opóźnienie powinno być liczone nie od daty otrzymania decyzji organu rentowego, lecz od końca terminu na wniesienie odwołania (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2014 r., II UK 340/13, Legalis nr 994566).

W rozpoznawanej sprawie bezspornym pozostawało, że organ rentowy prowadził w stosunku do A. S. postępowanie o przeniesienie odpowiedzialności za zobowiązania składkowe (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S., której członkiem zarządu w latach 2000-2013 pozostawała ubezpieczona. Decyzja w tym przedmiocie (z dnia 19 sierpnia 2016 r.) została wysłana odwołującej się za pośrednictwem poczty. Wobec niemożności doręczenia przesyłki, pracownik operatora pocztowego dwukrotnie zawiadomił ubezpieczoną (w dniach 24 sierpnia 2016 r. oraz 1 września 2016 r.) o pozostawieniu przesyłki do dyspozycji adresata (możliwości jej odbioru) w urzędzie pocztowym (k. 33-39 akt ZUS). Skutkiem takiego postępowania było uznanie przesyłki za doręczoną w dniu 8 września 2016 r.

Zgodnie z przepisem art. 477 9 § 1 k.p.c. odwołania od decyzji organów rentowych wnosi się na piśmie do organu, który wydał decyzję, lub do protokołu sporządzonego przez ten organ, w terminie miesiąca od doręczenia odpisu decyzji.
W niniejszej sprawie termin na złożenie odwołania od decyzji organu rentowego upłynął zatem w dniu 8 października 2016 r. Tym samym, do momentu wniesienia odwołania przez ubezpieczoną (wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia) w dniu 31 sierpnia 2017 r., minęło ponad dziesięć miesięcy. W tej sytuacji w ocenie Sądu Apelacyjnego należy uznać, że przekroczenie przez ubezpieczoną terminu do wniesienia odwołania było nadmierne. Podkreślenia wymaga, iż
w postanowieniu z dnia 22 kwietnia 1997 r. (II UKN 61/97, OSNAPiUS 1998, Nr 3, poz. 104) Sąd Najwyższy stwierdził, że już kilkumiesięczne przekroczenie terminu uznać należy za nadmierne.

Ponadto, Sąd Apelacyjny uznał, iż w rozpoznawanej sprawie skarżąca nie zdołała wykazać, że przekroczenie terminu nie było przez nią zawinione.
W szczególności o braku winy w przekroczeniu terminu nie można mówić w sytuacji, gdy w czasie, w którym operator pocztowy dwukrotnie podejmował próbę doręczenia ubezpieczonej przedmiotowej decyzji (w dniach 24 sierpnia 2016 r. oraz 1 września 2016 r.), nie miało miejsce jakiekolwiek zdarzenie losowe, uniemożliwiające realizację tej czynności. W tym miejscu należy zwrócić uwagę, że z akt organu rentowego wynika, iż postępowanie w sprawie przeniesienia odpowiedzialności za zobowiązania spółki (...) z tytułu składek zostało wszczęte zawiadomieniem z dnia 20 stycznia 2016 r., znak: (...). Zawiadomienia tego odwołująca się nie odebrała i z tego powodu zostało ono uznane za doręczone
w drodze tzw. fikcji doręczenia (k. 16-19 akt ZUS). Niemniej jednak, w trakcie toczącego się postępowania organ rentowy skierował do ubezpieczonej kilka innych pism (oznaczonych znakiem (...)), które zostały doręczone bezpośrednio odwołującej się (potwierdzenia odbioru przesyłek zawierają własnoręczne podpisy ubezpieczonej). Z ich treści w sposób jednoznaczny wynikało natomiast, że w stosunku do A. S. toczy się postępowanie
w sprawie wydania decyzji o odpowiedzialności za zobowiązania z tytułu składek (...) spółki z o.o. (pismo z dnia 18 lutego 2016 r. – zawiadomienie o zakończeniu postępowania (k. 20-22 akt ZUS), pismo z dnia 18 marca 2016 r. – postanowienie
o zawieszeniu postępowania (k. 23-25 akt ZUS), pismo z dnia 9 czerwca 2016 r. – postanowienie o podjęciu zawieszonego postępowania (k. 26-29 akt ZUS) oraz pismo z dnia 19 lipca 2016 r. – zawiadomienie o zakończeniu postępowania (k. 30-32 akt ZUS)). W ocenie Sądu Apelacyjnego nie ulega zatem wątpliwości, że ubezpieczona była świadoma, iż przed organem rentowym toczy się w odniesieniu do niej postępowanie administracyjne, mimo to nie wzięła w nim czynnego udziału, nie interesowała się jego przebiegiem oraz w szczególności tym, jak rozstrzygnie się dla niej sprawa. W przeciwnym bowiem razie ubezpieczona częściej kontrolowałaby przychodzącą na jej adres korespondencję lub też kontaktowałaby się bezpośrednio
z organem rentowym celem ustalenia na jakim etapie jest obecnie postępowanie w jej sprawie. W tym miejscu podkreślić należy, iż to na ubezpieczonej ciążył obowiązek należytej staranności w swoich działaniach, staranności, której odwołująca
w przedmiotowej sprawie nie wykazała. Nadto, Sąd Odwoławczy zauważa, iż odwołująca powinna spodziewać się wydania decyzji przez organ rentowy, przy czym również decyzji, która nie musiała być dla niej korzystna. Wniosek taki Sąd Apelacyjny wysnuł z okoliczności sprawy, albowiem jak wyżej wskazano, zostało odwołującej wysłane zawiadomienie o wszczęciu i zakończeniu postępowania.

Wprawdzie nie uszło uwadze Sądu Odwoławczego, że odwołująca wskazywała, iż kilkukrotnie kontaktowała się z operatorem pocztowym w celu wyjaśnienia rzekomych nieprawidłowości w doręczeniach, jednak zważyć należy, że nie sposób ustalić kiedy odwołująca podejmowała te próby – nie przedłożono na tę okoliczność jakichkolwiek dowodów. Na rozprawie w dniu 8 listopada 2017 r. ubezpieczona zadeklarowała m.in., że może złożyć oświadczenie pracowników urzędu pocztowego
o składanych przez nią reklamacjach (protokół rozprawy z dnia 8 listopada 2017 r., k. 50 akt sprawy), jednakże do dnia wydania zaskarżonego postanowienia z dnia 20 grudnia 2017 r. tego rodzaju oświadczeń nie przedłożyła.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, skoro odwołującej już wcześniej były znane problemy z doręczaniem przesyłek pocztowych, mogła ona poinformować o tym organ rentowy lub też wskazać inny adres do doręczeń (ubezpieczona na rozprawie w dniu 8 listopada 2017 r. podała, iż w 2016 r. przeszła operację wstawienia endoprotezy i rzadziej przebywała pod adresem zamieszkania), tym bardziej, skoro wiedziała, że istnieją problemy z doręczeniem przesyłek. W tej sytuacji zasadnym byłoby, aby skontaktowała się z organem rentowym – chociażby telefonicznie, aby monitorować czy właśnie nie przeoczyła, z uwagi na problemy z doręczaniem przesyłek, żadnej ważnej informacji. Sam fakt, że odwołująca powiadomiła doręczyciela przesyłek pocztowych o nieprawidłowościach w sposobie doręczania, co potwierdza w istocie jedynie treść pisma z dnia 15 listopada 2017 r. (k. 52 akt sprawy) – co istotne – złożonego przez ubezpieczoną już na etapie postępowania przez Sądem I instancji, nie zmienia tego, że przez ponad rok (pismem z dnia 19 lipca 2016 r. organ rentowy zawiadomił ubezpieczoną o zakończeniu postępowania) odwołująca nie podejmowała żadnych czynności w celu zainteresowania się tym, co dzieje się w sprawie toczącej się z jej udziałem.

Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu Apelującego uznać należy, iż przywołane przez ubezpieczoną okoliczności nie stanowią sytuacji wyjątkowej, która uzasadniałyby przywrócenie jej terminu do wniesienia odwołania. Okoliczność, że ubezpieczona z powodu zabiegu wstawienia endoprotezy nie zamieszkiwała pod wskazanym adresem – której to okoliczności ubezpieczona nie wyjaśniła w żaden sposób – nie stanowi podstawy do przyjęcia, że w sprawie zaszła wyjątkowa sytuacja. Powodem uchybienia terminu było zatem typowe zaniedbanie odwołującej wynikłe
z nienależytej staranności.

W świetle powyższego należy uznać, iż przytoczone przez A. S. okoliczności mające wskazywać na zasadność złożonego przez nią wniosku o przywrócenie terminu do złożenia odwołania nie mogą być potraktowane, jako wyjątkowe w rozumieniu art. 477 9 § 3 k.p.c., nie wskazują bowiem na obiektywne okoliczności lub rzeczywiste i uzasadnione zawinienie osób trzecich np. nieprawidłowość działania organu rentowego lub urzędu pocztowego, które uniemożliwiałyby dowiedzenie się przez odwołującą o treści decyzji organu rentowego. Zdaniem Sądu Apelacyjnego doręczenie decyzji z dnia 19 sierpnia 2016 r. było prawidłowe, zaś Sąd Okręgowy nie wskazał jakichkolwiek uchybień w tym zakresie. Sąd I instancji błędnie przyjął, iż twierdzenia ubezpieczonej znajdują potwierdzenie w odpowiedzi urzędu pocztowego na pismo ubezpieczonej z dnia 15 listopada 2017 r. Z treści pisma z dnia 29 listopada 2017 r. wynika bowiem jedynie, że z uwagi na to, iż ubezpieczona nie podała w piśmie z dnia 15 listopada 2017 r. numerów nadania przedmiotowych przesyłek, nie ma możliwości dokonania jakichkolwiek ustaleń. Nadto, Sąd Okręgowy w treści uzasadnienia postanowienia
z dnia 20 grudnia 2017 r. podniósł, że adnotacja o wyprowadzeniu się odwołującej na potwierdzeniu odbioru (k. 57) wskazuje na nieprawidłowości w doręczaniu, przy czym jednocześnie sam zauważył, iż adnotacja ta dotyczy okresu późniejszego. W ocenie Sądu Odwoławczego również okoliczność, iż ubezpieczona wcześniej regularnie osobiście odbierała przesyłki podważa wiarygodność jej twierdzeń co do nieprawidłowości w doręczeniach dokonywanych przez operatora pocztowego.

Reasumując, Sąd Apelacyjny podkreśla, że przepis art. 477 9 § 3 k.p.c. określa wyczerpująco przesłanki odrzucenia odwołania od decyzji organu wniesionego
z przekroczeniem terminu. Skoro zatem przekroczenie terminu we wniesieniu odwołania nie nastąpiło z przyczyn niezależnych od ubezpieczonej, a przy tym przekroczenie tego terminu było nadmierne, odwołanie ubezpieczonej winno podlegać odrzuceniu. Tym samym uznać należało, że zaskarżone postanowienie Sądu I instancji oddalające wniosek pozwanego organu rentowego o odrzucenie odwołania było nieprawidłowe.

Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 397 § 2 k.p.c. zmienił zaskarżone postanowienie z dnia 20 grudnia 2017 r. i na podstawie art. 477 9 § 3 k.p.c. odrzucił odwołanie ubezpieczonej.

Ponadto, Sąd Odwoławczy odstąpił od obciążenia ubezpieczonej kosztami postępowania zażaleniowego na podstawie art. 102 k.p.c.