Sygn. akt VIII U. 1751/14

WYROK

W IMIENIU

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 17 listopada 2014r.

Sąd Okręgowy w Poznaniu Wydział VIII Ubezpieczeń Społecznych

w składzie: Przewodniczący SSO Julia Przyłębska

Protokolant st. sekr. sąd. Monika Sawka

po rozpoznaniu w dniu 17 listopada 2014r. w Poznaniu

odwołania A. K.

od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. W.

z dnia 21 lutego 2014r. (...)

w sprawie A. K.

przy udziale zainteresowanego S. K.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. W.

o podleganie ubezpieczeniu społecznemu

zmienia zaskarżoną decyzję i ustala, że A. K. podlegała obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia w gospodarstwie rolnym S. K. od 13 sierpnia 2013r.

Sygn. akt VIII U 1751/14

UZASADNIENIE

Decyzją z dnia 21.02.2014r., znak: (...), Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O., działając na podstawie przepisów art. 83 ust. 1 pkt. 3, art. 38 ust. 1 i 2, art. 68 ust. 1 pkt 1 lit. a, art. 6 ust. 1 pkt 1, art. 11 ust. 1, art. 12 ust. 1 oraz art. 13 pkt 1 ustawy z dnia 13.10.1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tj. Dz. U. z 2013r., poz. 1442), ustalił, że A. K. od dnia 13.08.2013r. nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym jako pracownik u S. K..

W uzasadnieniu powyższej decyzji organ rentowy wskazał, że z zebranego w sprawie materiału dowodowego na dzień zawarcia umowy o pracę A. K. była w 3 miesiącu ciąży. Zatem, krótki okres czasu jaki upłynął od chwili zawarcia umowy o pracę a niezdolnością do pracy oraz świadomość stron, że jest ona w ciąży, poddaje w wątpliwość zamiar stron umowy, co do chęci faktycznego wykonywania pracy przez A. K. na rzecz S. K.. W ocenie organu rentowego, wbrew ogólnej regule dowodowej, przedstawiony przez strony materiał jest niewystarczający do wykazania, że A. K. rzeczywiście świadczyła pracę na rzecz S. K.. Wskazane okoliczności świadczą o braku po stronie zawierających umowę o pracę zamiaru wzajemnego wykonywania zobowiązań wynikających z umowy i poddają w wątpliwość pracowniczy charakter tego zatrudnienia. Zatrudnienie w ramach stosunku pracy pomiędzy A. K. a S. K. może być traktowane jako fikcyjne wobec dość oczywistego braku konstytutywnej cechy świadczącej o zobowiązaniu pracowniczym, jakim jest faktyczne wykonywanie pracy (art. 22 § 1 k.p.). W konsekwencji w takiej sytuacji pracownik nie jest objęty pracowniczym ubezpieczeniem społecznym ani uprawniony do korzystania ze świadczeń z takiego ubezpieczenia, a w szczególności nie jest uprawniony do korzystania z zasiłku chorobowego.

Od powyższej decyzji z zachowaniem ustawowego trybu i terminu odwołała się reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika A. K., wnosząc o zmianę zaskarżonej decyzji w całości i orzeczenie, iż A. K. podlega od dnia 13.08.2013r. obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym jako pracownik S. K..

Pełnomocnik odwołującej zaskarżył zaskarżoną decyzję w całości i zarzucił jej naruszenie art. 83 § 1 kodeksu cywilnego w związku z art. 300 kodeksu pracy na skutek błędnego zastosowania tych przepisów prawnych poprzez przyjęcie, że zawarcie poprzez strony umowy o pracę miało charakter pozorny, a dokumenty potwierdzające fakt zatrudnienia A. K. zostały wytworzone wyłącznie w celu stworzenia pozoru zatrudnienia i naruszenie art. 6 ust. 1 oraz art. 12 ust. 2 oraz art. 13 ustawy z dnia 13.10.1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tj. Dz. U. Nr z 2013r., poz. 1998) na skutek błędnego niezastosowania tych przepisów i uznania że ubezpieczona nie podlegała obowiązkowym ubezpieczeniom. Błąd w ustaleniach faktycznych sprawy na skutek przyjęcia, że A. K. nie wykonywała pracy w ramach stosunku pracy ze S. K..

W uzasadnieniu pełnomocnik odwołującej wskazał, że okres pomiędzy zatrudnieniem A. K., a niezdolnością do pracy nie był bardzo krótki gdyż wynosił nieomal 3 miesiące. Całkowicie bez znaczenia jest to, czy pracodawca poprzednio zatrudniał pracowników, jakie miał potrzeby co do zatrudniania pracownika, czy też fakt, że wcześniej A. K. pomagała w gospodarstwieS. K. bez zatrudnienia oraz, że pracodawca i pracownik są osobami bliskimi. Bez znaczenia jest też to, że A. K. wcześniej nie posiadała tytułów do ubezpieczenia. Brak jest w niniejszej sprawie podstaw do stwierdzenia tak jak uczynił to organ rentowy, że ubezpieczona faktycznie nie wykonywała pracy. Z oświadczenia S. K. wynika, że A. K. pracowała w godzinach od 08.00 do 16.00, miała wyznaczone obowiązki takie jak sprzątanie domu oraz koło gospodarstwa, robienie zakupów, pomoc w pracach domowych, polowych, opieka nad dzieckiem. Podobnie wskazała w oświadczeniu A. K.. W. K. (1) zeznała w toku postępowania A. K. przebywała w gospodarstwie codziennie oprócz sobót i niedziel, pracowała w godzinach 7.30 - 16. Do obowiązków A. K. należało odprowadzanie i odbieranie syna S. K. do szkoły i ze szkoły, prace w polu, zakupy, pomagała synowi S. K. w odrabianiu lekcji, gotowała (przed podpisaniem umowy o pracę tylko sporadycznie pracowała w polu).

W odpowiedzi na odwołanie organ rentowy podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie i powołując argumenty przytoczone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wniósł o oddalenie odwołania.

Na rozprawie w dniu 13.08.2014r., Sąd wezwał do udziału w sprawie w charakterze zainteresowanego S. K..

Zainteresowany oświadczył, że popiera odwołanie i nie zgłosił żadnych wniosków dowodowych.

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

Odwołująca A. K. urodziła się w dniu (...), posiada wykształcenie wyższe pedagogiczne, z zawodu jest nauczycielką.

A. K. na stałe zamieszkuje w R. przy ul. (...).

Odwołująca A. K. pozostaje w związku małżeńskim z T. K. – synem zainteresowanego S. K. i pasierbem W. K. (2).

Zainteresowany S. K. prowadzi wspólnie z żoną W. K. (1) gospodarstwo rolne w S. przy ul. (...) o powierzchni około 20 ha.

Zainteresowany S. K., właściciel gospodarstwa rolnego w S. zawarł w dniu 13.08.2013r. z odwołującą A. K. umowę o pracę na czas nieokreślony w pełnym wymiarze czasu pracy, na stanowisku pomocy domowej, za wynagrodzeniem w wysokości 2.000 zł brutto.

Od dnia 13.08.2013r. odwołująca została zgłoszona przez S. K. do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych z tytułu urnowy o pracę.

Odwołująca wcześniej, od kwietnia do lipca 2013r., odbywała staż w Urzędzie Stanu Cywilnego w R. - był to staż z Urzędu Pracy. Jeszcze wcześniej pracowała na zastępstwo w przedszkolu.

Mój odwołującej – T. K. poszukiwał pracy, zawiesił swoją działalność, bo nie przynosiła zysków.

S. K. podjął decyzję o zatrudnieniu odwołującej z uwagi na chorobę żony W. K. (1). W. K. (1) zgłosiła się do Poradni Chirurgicznej Szpitala (...) w R. wprawdzie w dniu 27.08.2013r. z urazem stopy, ale urazu tego doznała dużo wcześniej na początku sierpnia. Jak zaczęły się zbiory kukurydzy, na początku sierpnia, W. K. (1) spadła z przyczepy, poobijała się. Nie poszła na zwolnienie wcześniej, ponieważ liczy ona lata pracy. Dopiero poszła na zwolnienie, jak miała kłopot z nogą, bo faktycznie nie pracowała. Na zwolnienie W. K. (1) poszła, ponieważ powiedziano jej, że dostanie wówczas odszkodowanie.

Od 2014r. W. K. (1) i S. K. uprawiają samo zboże. Wcześniej uprawiali warzywa (m.in. pomidory) i część zboża. Zainteresowany odprowadza pomidory do skupu, ale również prowadzi bezpośrednią sprzedaż na terenie swojego gospodarstwa rolnego.

W. K. (1) i zainteresowany S. K. mają syna w wieku 7 lat. O. pracują w swoim gospodarstwie rolnym. Ich syn chodzi do szkoły. Przedtem w gospodarstwie rolnym mieszkały dzieci Wiewasz K. w wieku: 20, 21 i 23 lata. Ponadto w gospodarstwie rolnym przedtem mieszkał pasierb W. K. (1) – mąż A. K.. Z uwagi na powyższe W. K. (1) i zainteresowany S. K. nie potrzebowali przedtem nikogo do pomocy w gospodarstwie rolnym.

Dzieci W. K. (1) i zainteresowanego S. K. w gospodarstwie rolnym pomagały w polu i na podwórku: hakały, zbierały pomidory, pomagały przy żniwach, przy warzywach: kukurydzy, marchwi, zbierały kamienie, w budynkach gospodarczych oporządzały świnie. Najmłodszym synem opiekowała się dwudziestoletnia córka D.. Syn W. K. (1) w 2013r. zamieszkał w G., a córki odeszły z gospodarstwa wcześniej.

Do zakresu obowiązków odwołującej A. K. w ramach zawartej umowy o pracę należało prowadzenie gospodarstwa domowego w szczególności sprzątanie w kuchni, zakupy, gotowanie, opieka nad młodszym synem S. K. oraz pomoc w pracach polowych, segregowanie pomidorów, oporządzenie na podwórku i praca z zainteresowanym na polu. W. K. (1) była umówiona z odwołująca na rozpoczęcie pracy na godz. 8:00, ale zdarzało się, że potrzebowała jej wcześniej, dlatego wówczas do niej dzwoniła by przyszła do pracy wcześniej. To dotyczyło głównie okresu, kiedy syn W. K. (1) i zainteresowanego zaczął chodzić do szkoły i trzeba go było wcześniej zawieźć. W pracy odwołująca była do godz. 15:00-16:00. Jak było potrzeba dłużej, to zostawała, np. trzeba było spakować kukurydzę we worki.

Od dnia 07.11.2013r. A. K. przebywała na zwolnieniu lekarskim w związku z ciążą. Dopiero wtedy W. K. (1) i zainteresowany S. K. dowiedzieli się, że odwołująca jest w ciąży. Pracować nie mogła, ponieważ w gospodarstwie rolnym trzeba również zajmować się pracami wymagającymi dźwigania.

Na jej miejsce odwołującej do pracy w gospodarstwie rolnym zainteresowanego przyjechała matka W. K. (1). W. K. (1) chciała, żeby pomagano jej nie tylko w polu, ale również w domu. Kiedy skończyły się już zbiory kukurydzy, marchwi i pomidorów, zwróciła się do zainteresowanego by zmienić charakter gospodarstwa, ponieważ nie była w stanie sprostać sama wszystkim obowiązkom w gospodarstwie.

Zainteresowany zmienił charakter gospodarstwa - na 20 ha siane jest zboże, i to powoduje, że W. K. (1) nie jest w tę pracę zaangażowana. Kukurydza cukrowa była siana w kwietniu, a zbierana od początku sierpnia. W okresach letnich jest więcej pracy niż zimą.

Syn W. K. (1) i zainteresowanego chodził do I klasy. Aby jechać po dziecko, W. K. (1) musiałaby się przebrać i było to bardzo kłopotliwe.

Odwołująca pracowała przy workach przy każdych zbiorach. Musiała przerzucać worki, musiała je zapakować. Najpierw popracowała w domu, następnie poszła zbierać kukurydzę z zainteresowanym, pakowała ją do worków, worek brała ze stojaka, ściągała, wiązała i zanosiła w inne miejsce, żeby kury i kaczki nie podziobały.

Mąż odwołującej T. K. w tym czasie remontował mieszkanie, które wraz z A. K. otrzymali w prezencie od zainteresowanego. Zainteresowany nie wiedział, że jego synowa jest w ciąży, bo nie pozwoliłby jej wówczas dźwigać.

Zaskarżoną decyzją z dnia 21.02.2014r., organ rentowy ustalił, że A. K. od dnia 13.08.2013r. nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym jako pracownik u S. K..

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie:

-

zeznań świadków: W. K. (1) (k. 33-34), C. M. (k. 34-34v), Z. P. (k. 57v-58),

-

zeznań odwołującej A. K. (k. 58v-59),

-

zeznań zainteresowanego S. K. (k. 58-58v),

-

dokumentów zawartych w aktach organu rentowego nr (...) - (...).

Sąd uznał za wiarygodne w całości dokumenty zawarte w aktach pozwanego organu rentowego, albowiem zostały one sporządzone przez kompetentne organy, w zakresie przyznanych im upoważnień i w przepisanej formie. Ponieważ nie były one kwestionowane przez żadną ze stron postępowania i nie wzbudziły wątpliwości Sądu co do ich autentyczności bądź prawdziwości zawartych w nich twierdzeń, nie było podstaw, ażeby odmówić im wiary.

Także wszelkie dokumenty prywatne Sąd wziął pod uwagę, nie powziąwszy zastrzeżeń co do ich autentyczności i wartości dowodowej, wobec faktu, że żadna ze stron w toku postępowania nie kwestionowała ich prawdziwości.

Za wiarygodne uznał Sąd zeznania świadków W. K. (1), C. M. i Z. P.. Zeznania te w ocenie Sądu były spontaniczne, nie nosiły znamion ustalonej wersji, przy tym były logiczne i korespondowały z zeznaniami zainteresowanego i odwołującej. Świadkowie potwierdzili, iż odwołująca wykonywała swoje obowiązki w gospodarstwie rolnym zainteresowanego S. K. w S..

Oceniając zeznania zainteresowanego S. K. Sąd uznał, iż należy uznać je za wiarygodne. Zdaniem Sądu zeznania te były logiczne i spójne i korespondowały z zeznaniami odwołującej A. K. oraz świadków. Zainteresowany opisał jak wyglądał proces świadczenia przez odwołującą pracy, czym się zajmowała, w jakich godzinach pracę świadczyła. Zainteresowany w sposób przekonywujący wyjaśnił motywy, jakimi kierował się zatrudniając odwołującą w swoim gospodarstwie rolnym.

Sąd dał wiarę również zeznaniom odwołującej A. K.. Zeznania te były szczere, logiczne i korelowały z zeznaniami świadków oraz zainteresowanego S. K., a nadto znajdowały potwierdzenie w dowodach z dokumentów.

Sąd Okręgowy zważył co następuje:

Istota sporu w niniejszej sprawie sprowadzała się do rozstrzygnięcia czy zasadnie i prawidłowo organ rentowy stwierdził, że odwołująca A. K. z tytułu zatrudnienia w gospodarstwie rolnym zainteresowanego S. K. nie podlegała obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym od dnia 13.08.2013r.

Zgodnie z art. 6 ust. 1, art. 8 ust.1, art. 11 ust.1, art. 12 ust. 1 ustawy z 13.10.1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tj. Dz. U. z 2013r., poz. 1442) obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. pracownikami

Z kolei art. 13 cytowanej ustawy wskazuje, że pracownicy podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym od dnia nawiązania stosunku pracy do dnia ustania tego stosunku.

Pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. (art. 2 k.p.) Art. 22 § 1 k. p. stanowi, że przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.

Pozwany organ rentowy wskazywał w zaskarżonej decyzji, że strony zawarły umowę w celu obejścia prawa. Dlatego też jako taka jest ona nieważna i nie wywołała skutku prawnego, a w konsekwencji zainteresowana nie podlegała we wskazanym okresie zatrudnienia ubezpieczeniu społecznemu. Podkreślał, iż zawarcie tej umowy zmierzało do obejścia prawa i miało umożliwić zainteresowanej uzyskanie świadczeń z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Organ rentowy wskazał także, iż zawarta pomiędzy odwołującą a zainteresowaną umowa o pracę była pozorna.

Zgodnie z treścią art. 83 k.c. nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Oświadczenie woli złożone jest dla pozoru wtedy, gdy z góry powziętym zamiarem stron jest brak wywołania skutków prawnych, przy jednoczesnej chęci wprowadzenia innych osób w błąd, co do rzekomego dokonania określonej czynności prawnej. Strony więc udają, że dokonują jakiejś czynności prawnej. Zwykła pozorność ma miejsce, gdy pod pozorowaną czynnością prawną nic się nie kryje . Najczęściej czynność taka ma na celu ukrycie innej rzeczywistej i zamierzonej czynności prawnej. W wyroku z dnia 23.06.1986r. (I CR 45/86 nie publ.) Sąd Najwyższy zdefiniował pozorność jako wadę oświadczenia woli polegającą na niezgodności między aktem woli a jej przejawem na zewnątrz.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego istnieje ugruntowane stanowisko w kwestii fikcyjnych umów o pracę. W wyroku z dnia 17.12.1996r. (OSNAP 1997/15/275) Sąd Najwyższy wskazał, że nie podlega ubezpieczeniu społecznemu w rozumieniu art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 25.11.1986r. o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych (tj. Dz. U. z 1989r., Nr 25, poz. 137 ze zm.) osoba, która zawarła fikcyjną umowę o pracę. Pogląd powyższy zawarł Sąd Najwyższy także w wyrokach z dnia 17.12.1996r. (II UKN 32/96, OSNAPiUS 1997 Nr 15, poz. 275) oraz z dnia 17.03.1998r. (II UKN 568/97, OSNAPiUS 1999 Nr 5, poz. 187), gdzie stwierdził, że osoba, która zawarła fikcyjną umowę o pracę nie podlega ubezpieczeniu społecznemu i nie nabywa prawa do świadczeń wypływających z tego ubezpieczenia

Mając na względzie poczynione uwagi należy rozważyć czy zawarta przez odwołującą umowa o pracę miała charakter umowy fikcyjnej. Przy zawarciu umowy zostały dochowane wymogi formalne. Odwołująca podpisała formalny dokument umowę o pracę. Od jej wynagrodzenia były odprowadzane składki do ZUS oraz zaliczki na podatek dochodowy. Odwołująca faktycznie pracę świadczyła pracę w gospodarstwie rolnym zainteresowanego S. K. w S. i zainteresowany miał bieżącą kontrolę nad wykonywanymi przez odwołującą zadaniami. Dowodem świadczenia przez nią pracy są zgodne zeznania świadków przesłuchanych w niniejszej sprawie, odwołującej i zainteresowanego, którym Sąd dał wiarę. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie nie zostało wykazane, iż strony podpisując umowy o pracę miały z góry powzięty zamiar braku wywołania skutków prawnych, co do rzeczywistego świadczenia pracy przez odwołującą, przy jednoczesnej chęci wprowadzenia innych osób w błąd. Z ustaleń poczynionych przez Sąd wynika jednoznacznie, iż odwołująca chciała pracować i rzeczywiście swoje obowiązki wykonywała. Umowę o pracę zawarła w dniu 13.08.2013r. Pracodawca z kolei zatrudnił odwołującą z uwagi na chorobę żony W. K. (1). W. K. (1) zgłosiła się do Poradni Chirurgicznej Szpitala (...) w R. wprawdzie w dniu 27.08.2013r. z urazem stopy, ale urazu tego doznała dużo wcześniej na początku sierpnia. Jak zaczęły się zbiory kukurydzy, na początku sierpnia, W. K. (1) spadła z przyczepy, poobijała się.. Na zwolnienie W. K. (1) poszła, ponieważ powiedziano jej, że dostanie wówczas odszkodowanie. W związku z powyższym zainteresowany S. K. postanowił zatrudnić kogoś do pomocy.

Podkreślić należy, iż zainteresowany S. K. jako pracodawca miał prawo sam wybrać kogo zatrudni w swoim gospodarstwie rolnym. Zgodnie z art. 11 Kodeksu pracy nawiązanie stosunku pracy wymaga zgodnego oświadczenia woli pracodawcy i pracownika. Przepis ten statuuje zasadę wolności podejmowania pracy przez pracownika, ale także swobodę pracodawcy nawiązania stosunku pracy z wybraną osobą. Żaden przepis w polskim ustawodawstwie nie zakazuje zawierania umów o pracę z osobami bliskimi, z członkami rodziny. Organ rentowy nie ma postaw do tego, by w każdej sytuacji, gdy następuje zawarcie takiej umowy kwestionować ważność łączącego strony stosunku prawnego. Każda sprawa winna być indywidualnie rozważona i przeanalizowana pod kątem wszystkich okoliczności faktycznych. To że odwołująca A. K. pozostaje w związku małżeńskim z T. K. – synem zainteresowanego S. K. i pasierbem W. K. (2) nie stanowi wystarczającej podstawy do uznania, że zawarta umowa ma charakter fikcyjny, czy tez że zmierza do obejścia prawa.

Mając na uwadze poczynione rozważania w ocenie Sądu brak jest podstaw, by przyjąć iż oświadczenia o zawarciu umowy o pracę zostały złożone dla pozoru.

W tym miejscu warto zwrócić uwagę na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14.03.2001r. (OSNAP 2002/21/527), w którym wskazano, iż nie można przyjąć pozorności oświadczeń woli o zawarciu umowy o pracę, gdy pracownik podjął pracę i ją wykonywał, a pracodawca świadczenie to przyjmował. Nie wyklucza to rozważenia, czy w konkretnym przypadku zawarcie umowy zmierzało do obejścia prawa (art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p.). W uzasadnieniu powyższego orzeczenia Sąd Najwyższy podkreślił, że art. 83 k.c. charakteryzuje czynność prawną pozorną przez wskazanie trzech jej elementów, które muszą wystąpić łącznie: oświadczenie woli musi być złożone tylko dla pozoru, oświadczenie woli musi być złożone drugiej stronie, adresat oświadczenia woli musi zgadzać się na dokonanie czynności prawnej jedynie dla pozoru. Złożenie oświadczenia woli dla pozoru oznacza, że osoba oświadczająca wolę w każdym wypadku nie chce, aby powstały skutki prawne, jakie zwykle prawo łączy ze składanym przez nią oświadczeniem. Brak zamiaru wywołania skutków prawnych oznacza, że osoba składająca oświadczenie woli, albo nie chce w ogóle wywołać żadnych skutków prawnych, albo też chce wywołać inne, niż wynikałoby ze złożonego przez nią oświadczenia woli. W niniejszej sprawie jak podkreślono wcześniej nie zostało wykazane przez stronę pozwaną, iż oświadczenia woli stron o zawarciu umowy o pracę były dotknięte wadą pozorności, a zatem nieważne.

Zdaniem Sądu skoro nie zostało wykazane, że umowa była pozorna to należy rozważyć, czy umowa powyższa została zawarta w celu obejścia przepisów ustawy i uzyskania świadczeń z ubezpieczenia społecznego, czy też w celu rzeczywistego świadczenia pracy.

Czynność prawna mająca na celu obejście ustawy polega na takim ukształtowaniu jej treści, które z punktu widzenia formalnego nie sprzeciwia się ustawie, ale w rzeczywistości (w znaczeniu materialnym) zmierza do zrealizowania celu, którego osiągnięcie jest przez nią zakazane. Pojęcie obejścia prawa i pozorności są sobie znaczeniowo bliskie i niejednokrotnie pokrywają się. Ustalenie, że umowa taka zmierza do obejścia prawa lub jest pozorna wymaga poczynienia konkretnych ustaleń faktycznych dotyczących okoliczności jej zawarcia, celu, jaki strony zamierzały osiągnąć, charakteru wykonywanej pracy i zachowania koniecznego elementu stosunku pracy, jakim jest wykonywanie pracy podporządkowanej.

W niniejszej sprawie konieczne jest zatem rozważenie okoliczności, jakie towarzyszyły podjęciu zatrudnienia przez odwołującą oraz kwestii, czy podjęcie zatrudnienia wpłynęło korzystnie na jej sytuacje osobistą.

Poza wszelką wątpliwością pozostaje fakt, że odwołująca podjęła zatrudnienie będąc w ciąży. Oczywiście nie ma przepisu w polskim systemie prawnym, który zabraniałby zatrudniania kobiet w ciąży. Należy jednak zastanowić się czy w tej konkretnej sytuacji zatrudnienie nie zmierzało do obejścia prawa.

Wprawdzie podejmując zatrudnienie odwołująca była w ciąży, ale stan jej był dobry i była gotowa świadczyć pracę i ją świadczyła.

Jak już wskazano powyżej odwołująca pracę świadczyła, a stosunek zobowiązaniowy łączący ją z zainteresowanym spełniał wszystkie wymogi niezbędne dla uznania go za stosunek pracy.

W ocenie Sądu nie można w każdym przypadku bez głębokiej analizy stanu faktycznego sprawy podważać ważności i skuteczności zawartych umów o pracę, w sytuacji gdy pracownica jest w ciąży. Nie ma bowiem przepisu, który zabraniałby zatrudniania kobiet w ciąży. W tym miejscu warto zwrócić uwagę na wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 29.04.1999r. (OSA 2000/3/11), w którym wskazano, iż uznanie, że umowa o pracę zawarta z kobietą w ciąży jest pozorna, prowadziłoby do wprowadzenia w praktyce zakazu zawierania umów o pracę z ciężarnymi. Byłoby to więc sprzeczne z podstawową zasadą prawa pracy określoną w art. 11 3 k.p., wprowadzającą zakaz jakiejkolwiek dyskryminacji w stosunkach pracy.

Należy także podkreślić, iż zgodnie z art. 232 k.p.c., strony są zobowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne, zaś sąd może dopuścić dowód przez nie niewskazany. Przepis ten nie nakłada na Sąd żadnego obowiązku, a zwłaszcza przejęcia roli procesowej strony. W ocenie Sądu strona powodowa wykazała, iż odwołująca miała zamiar faktycznego świadczenia pracy, była zdolna do pracy w momencie jej podjęcia, faktycznie pracę wykonywała. Stosunek umowny, który łączył ją z pracodawcą spełniał wszystkie cechy stosunku pracy. Przesłanką decydującą o zatrudnieniu w gospodarstwie rolnym w S. od dnia 13.08.2013r. odwołującej A. K. był fakt, że żona zainteresowanego W. K. (1) na początku sierpnia 2013r. doznała urazu stopy i nie była w stanie sama wykonywać dotychczasowych obowiązków w gospodarstwie rolnym. W związku z powyższym zainteresowany S. K. postanowił zatrudnić kogoś do pomocy. Do zakresu obowiązków odwołującej A. K. w ramach zawartej umowy o pracę należało prowadzenie gospodarstwa domowego w szczególności sprzątanie w kuchni, zakupy, gotowanie, opieka nad młodszym synem S. K. oraz pomoc w pracach polowych, segregowanie pomidorów, oporządzenie na podwórku i praca z zainteresowanym na polu. W. K. (1) była umówiona z odwołującą na rozpoczęcie pracy na godz. 8:00, ale zdarzało się, że potrzebowała jej wcześniej, dlatego wówczas do niej dzwoniła by przyszła do pracy wcześniej. To dotyczyło głównie okresu, kiedy syn W. K. (1) i zainteresowanego zaczął chodzić do szkoły i trzeba go było wcześniej zawieźć. W pracy odwołująca była do godz. 15:00-16:00. Jak było potrzeba dłużej, to zostawała, np. trzeba było spakować kukurydzę we worki. Podkreślić należy, iż sama odwołująca chciała podjąć zatrudnienie. Nadto należy podkreślić, iż pracodawca nadzorował wykonywaną przez odwołującą pracę, wypłacał umówione wynagrodzenie, dokonał zgłoszenia do ZUS i Urzędu Skarbowego, a od wynagrodzenia odprowadzał wszystkie składki i podatki. Pozwany organ rentowy nie przedstawił żadnych dowodów, które mogłyby podważyć argumentację przytaczaną przez odwołującą i zainteresowanego i wiarygodność powoływanych prze nich dowodów.

Skoro, więc wyniki postępowania dowodowego przed Sądem nie potwierdziły ustaleń dokonanych poprzez organ rentowy, które następnie stały się podstawą wydania spornej decyzji o nie podleganiu przez odwołującą ubezpieczeniu społecznemu, to decyzję powyższą należało uznać za błędną. Okoliczności, które zostały ustalone w toku postępowania dowodowego w ocenie Sądu wskazują, iż umowa zawarta przez odwołującą A. K. a zainteresowanym S. K. nie była umową pozorną, ani nie zmierzała do obejścia prawa i uzyskania w ten sposób świadczeń związanych z ciążą, przysługujących z ubezpieczenia społecznego. Skoro umowa była ważna, to odwołująca przez czas zatrudnienia podlegała ubezpieczeniu społecznemu.

Wyniki postępowania dowodowego przed Sądem doprowadziły do odmiennych ustaleń jak te, których dokonał organ rentowy, dlatego też Sąd mając na względzie zebrany w sprawie materiał dowodowy, na podstawie cytowanych przepisów prawa materialnego i art. 477 ( 14) § 2 k.p.c. zmienił zaskarżoną decyzję i ustalił, że A. K. podlegała obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia w gospodarstwie rolnym S. K. od dnia 13.08.2013r.

SSO Julia Przyłębska