Sygn. akt I C 193/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 8 października 2013 r.

Sąd Okręgowy w Olsztynie I Wydział Cywilny

w składzie następującym: Przewodniczący SSO Wojciech Wacław

Protokolant prac.. sąd. Edyta Smolińska- Kasza

po rozpoznaniu w dniu 30 września 2013 r.

na rozprawie w Olsztynie

sprawy z powództwa H. M.

przeciwko P. N. (1) i J. W. (1)

oraz sprawy z powództwa H. M.

przeciwko J. B. (1), K. J. i J. L. (1)

o zapłatę

I zasądza od pozwanego J. W. (1)na rzecz powoda H. M.kwotę 4528, zł (cztery tysiące pięćset dwadzieścia osiem)

II oddala powództwa w pozostałej części

III zasądza od powoda na rzecz: pozwanego P. N. (1), J. W. (1) i J. L. (1) kwoty po 1500,- zł tytułem zwrotu kosztów procesu

IV przyznaje i nakazuje wypłacić z środków budżetowych Sądu Okręgowego w Olsztynie adwokatowi M. K. kwotę 3617,- zł wraz z należnym podatkiem VAT tytułem pomocy sądowej udzielonej powodowi z urzędu.

V nie obciąża powoda kosztami sądowymi na rzecz Skarbu Państwa

Sygn. akt I C 193/11

UZASADNIENIE

Powód H. M. wniósł w sprawie o sygn. akt I C 193/11 o zasądzenie solidarne od pozwanych J. B. (1), J. L. (1) i K. J. kwoty 90.000 zł tytułem strat materialnych, jakie poniósł powód na skutek nieprawidłowego wykonania swoich obowiązków przez pozwanych oraz tytułem zadośćuczynienia za straty związane z niemożnością zamieszkania w nowo wybudowanej części domu, a także w związku z uszczerbkiem na zdrowiu, jakie z tego tytułu przez cały czas ponosi. Nadto powód wniósł o zasądzenie na jego rzecz od pozwanych kosztów postępowania według norm przepisanych.

Uzasadniając żądania pozwu powód wskazał, iż na skutek powództwa wniesionego przez J. W. (1) przeciwko powodowi H. M., w dniu 16 lutego 2009 r. Sąd Rejonowy w Olsztynie wydał wyrok, w którym zasądził od powoda na rzecz J. W. (1) kwotę 15.910,23 zł (sygn. akt X C 449/07). W toku tego postępowania sądowego, jak to wskazał powód, Sąd powołał biegłego z zakresu budownictwa J. L. (1), który miał dokonać oceny prac budowlanych wykonanych przez J. W. (1) na rzecz powoda – H. M.. W ocenie powoda opinia sporządzona przez tego biegłego była nierzetelna i niezgodna z rzeczywistością, albowiem stwierdzono w niej, że sposób wykonania wszystkich prac przez J. W. (1) był prawidłowy (poza jednym niewielkiej wagi uchybieniem).

Z powyższych względów powód zawiadomił prokuraturę o popełnieniu przestępstwa przez biegłego J. L. (1)polegającego – jak to określił powód - na sfałszowaniu opinii, co miało wynikać z faktu, że pozostawała on w oczywistej sprzeczności z faktycznie wykonanymi pracami oraz stopniem prawidłowości wykonania tych prac. Na skutek zawiadomienia powoda Prokuratura Rejonowa Olsztyn – Południe w Olsztynie zleciła przeprowadzenie opinii biegłym z zakresu budownictwa J. B. (1)i K. J., którzy z oczywistych względów nie podważyli opinii znanego im biegłego J. L. (1).

Zdaniem powoda, na skutek usankcjonowania nieprawidłowości w wykonaniu prac budowlanych, których dopuścił się J. W. (1), poniósł on szereg strat materialnych, w związku z czym zniszczeniu uległ nie tylko materiał zużyty przez wykonawcę prac, ale nowa część mieszkalna domu powoda nie nadaje się już do zamieszkania. (k. 2 – 7)

W odpowiedzi na pozew pozwany J. L. (1) wniósł o oddalenie powództwa i o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

W ocenie pozwanego żądania strony powodowej są całkowicie niezasadne i oparte na nieprawdziwych okolicznościach podważających jednocześnie w sposób bezprawny kwalifikacje i uczciwość J. L. (1). Pozwany ten zakwestionował wszystkie okoliczności wskazywane przez powoda, w szczególności podkreślił, że opinia sporządzona na potrzeby postępowania o sygn. akt X C 499/07 cechowała się rzetelnością i uczciwością, a jej wnioski w całości odpowiadały rzeczywistości. (k. 104 – 105)

W dniu 1 kwietnia 2011 r. w sprawie o sygn. akt I C 207/11 powód H. M. wniósł o zasądzenie solidarne od pozwanych P. N. (1) i J. W. (1) kwoty 80.000 zł, w tym kwoty 20.000 zł tytułem strat materialnych, jakie poniósł powód na skutek nieprawidłowego wykonania swoich obowiązków przez pozwanych oraz kwoty 60.000 zł tytułem zadośćuczynienia za straty związane z niemożnością zamieszkania w nowo wybudowanej części domu, a także w związku uszczerbkiem na zdrowiu, jaki z tego tytułu przez cały czas ponosi powód, a przede wszystkim w związku ze zniszczeniem materiałów budowlanych zakupionych przez powoda, które zostały użyte w sposób nieprawidłowy, a część z nich w ogóle nie została wykorzystana podczas przeprowadzania prac remontowo – budowlanych u powoda, co nie zmienia faktu, że powód nie otrzymał zwrotu tych materiałów. Nadto powód wniósł o zasądzenie na jego rzecz od pozwanych kosztów postępowania według norm przepisanych.

W uzasadnieniu powyższego powód wskazał, że jego żądanie jest związane z zaniedbaniami, jakich w trakcie rozbudowy domu jednorodzinnego wolno stojącego położonego we wsi R.M.nr (...) dopuścił się wykonawca prac remontowo – budowlanych J. W. (1)oraz kierownik budowy P. N. (1). Zdaniem powoda pozwany P. N. (1)nie prowadził nadzoru nad wykonywaniem przedmiotowych prac budowlanych i faktycznie przekazał nadzór nad ich wykonaniem samemu wykonawcy – J. W. (1).

Powołując się na stanowisko biegłego z zakresu budownictwa K. J., który wydawał opinię na potrzebę postępowania przygotowawczego, powód podał, że pozwany P. N. (1) dokonywał niezgodne z rzeczywistością zapisy w dzienniku budowy, w szczególności część prac w ogóle nie zrealizowano bądź wykonano w sposób niezgodny z projektem. Poza tym powód wskazał inne, stwierdzone przez niego nieprawidłowości związane z realizacją przedmiotowych prac budowlanych, w tym zawyżanie cen zakupionych towarów, nieprawidłowe wykonanie otworów drzwiowych czy też wykonanie toalety w sposób uniemożliwiający korzystanie z niej przez niepełnosprawnego powoda poruszającego się na wózku inwalidzkim. (k. 2 – 6 i k. 26 akt sprawy o sygn. akt I C 207/11 połączonej następnie z niniejszą sprawą I C 193/11)

W odpowiedzi na pozew P. N. (1) wniósł o oddalenie powództwa w całości i o obciążenie powoda kosztami procesu, w tym zasądzenie na rzecz pozwanego kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

Pozwany P. N. (1) podał, że roszczenia powoda są zupełnie bezzasadne, nieudowodnione, zaś wniosek o solidarne zasądzenie należności nie wynika ani z ustawy, ani z czynności prawnej. Jednocześnie pozwany przyznał, że podjął się pełnienia obowiązków kierownika budowy „dobudowy do budynku mieszkalnego” będącego własnością państwa G. i H. M., przy czym prace te były prowadzone systemem gospodarczym przez osoby zatrudniane przez powoda oraz przez członków rodziny. W trakcie prac, jak podkreślił pozwany, na wyraźne życzenie powoda zgodził się na zmianę lokalizacji okna na elewacji budynku.

Zgodnie z treścią odpowiedzi na pozew, wiosną 2006 r. pozwany P. N. (1) kolejny raz sprawdzał wykonywane roboty, kiedy to zauważył odstępstwa w układzie ścianek działowych i wielkości otworów drzwiowych w stosunku do projektu. Wtedy też pozwany dowiedział się o dalszych zamiarach i standardzie wykończenia pomieszczeń, przy czym powoda nie interesowała dokumentacja projektowa, uwagi czy zalecenia kierownika budowy. Z powyższych względów z dniem 18 maja 2006 r. pozwany zrezygnował z obowiązków kierownika budowy, co zostało odnotowane w dzienniku budowy. Ważne jest to, zdaniem pozwanego P. N. (1), że obowiązki kierownika budowy pełnił pro bono mając na względzie sytuację życiową i materialną inwestora. W ocenie pozwanego za obecny stan dobudówki, czyli za zniszczenia i marnotrawstwo odpowiada powód, co potwierdza opinia sądowa dotycząca oceny prac budowlano – adaptacyjnych sporządzona przez J. L. (1). ( k. 78 – 81)

Pozwany J. W. (1) wniósł o oddalenie powództwa w całości i o zasądzenie na jego rzecz od powoda kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

W pierwszej kolejności pozwany wskazał, że nim a pozwanym P. N. (1) nie zachodzi odpowiedzialność solidarna.

W jego ocenie zawarta zaś przez niego umowa z powodem była umową o dzieło, a nie umową o roboty budowlane, gdyż jej przedmiotem było wykonanie prac adaptacyjnych polegających na dostosowaniu mieszkania do potrzeby osoby niepełnosprawnej (wykonanie dzieła w postaci rezultatu w rozumieniu art. 627 k.c.).

Zdaniem pozwanego J. W. (1), wszelkie powierzone mu prace wykonywał prawidłowo, co zostało stwierdzone w sprawie X C 449/07, w której pozwany wystąpił przeciwko powodowi o zapłatę wynagrodzenia za wykonanie adaptacji pomieszczeń. Nadto jakość prac potwierdziła także komisja odbierająca prace z udziałem przedstawiciela PFRON. (k. 85 – 87)

Na rozprawie w dniu 10 sierpnia 2011 r. prowadzonej w sprawie o sygn. akt I C 193/11 Sąd postanowił połączyć do wspólnego rozpoznania niniejszą sprawę oraz sprawę prowadzoną pod sygn. akt I C 207/11, albowiem pozostają one ze sobą w związku, wynikającym ze stanu faktycznego stanowiącego podstawę żądań w obu sprawach, przy czym dalej sprawa była prowadzona pod sygn. akt I C 193/11 (k. 108 v.).

Wyznaczony przez Sąd dla powoda (w połączonej już sprawie) pełnomocnik z urzędu dokonał sprecyzowania żądań pozwu w ten sposób, że wniósł o zasądzenie od pozwanych J. W. (1) i P. N. (1) na rzecz powoda kwoty 20.000 zł tytułem szkody poniesionej na skutek wadliwości wykonania prac adaptacyjnych, będącej wynikiem błędów i zaniedbań pozwanych, która to szkoda wyraża się w wydatkach koniecznych do usunięcia wad (art. 471 k.c.). Nadto powód wniósł o zasądzenie na jego rzecz od pozwanych J. W. (1) i P. N. (1) kwoty 60.000 zł, zaś od pozwanych J. B. (1), K. J. i J. L. (2) kwoty 90.000 zł – tytułem zadośćuczynienia za poniesione przez powoda krzywdy (art. 488 k.c.). Jednocześnie strona powodowa wniosła o zasądzenie od pozwanych na jego rzecz zwrot kosztów postępowania według norm przepisanych.

Odnosząc się do pierwszego z żądań powód uzupełniająco wskazał, że dokonany przez niego odbiór robót wykonanych przez J. W. (1) nie wyłącza możliwości dochodzenia przez niego odszkodowania na zasadach ogólnych, a mianowicie art. 471 k.c. Wadliwość prac wykonanych przez J. W. (2) przekłada się na szkodę, jaką powód poniósł w wyniku wadliwie wykonanego zobowiązania, przy czym wysokość szkody powoda wyraża się w wydatkach koniecznych do usunięcia tychże wad, czyli doprowadzenia przedmiotowej przybudówki do stanu odpowiadającego projektowi i umożliwiającego prawidłowe użytkowanie pomieszczeń. Zdaniem strony powodowej, kwotę tą dokładnie określi biegły, zaś na chwilę obecną sumę odszkodowanie określono w sposób orientacyjny na sumę 20.000 zł.

Co się zaś tyczy roszczeń skierowanych do pozwanego P. N. (1), to powód podniósł, że pozwany ten ponosi odpowiedzialność za nieprawidłowe wykonanie prac przez J. W. (2), gdyż jako kierownik budowy nie prowadził prawidłowego nadzoru nad prowadzonymi przez niego pracami. Dodatkowo powód podał, że odstępstwa od projektu, będące mankamentami uciążliwymi szczególnie dla osoby niepełnosprawnej, są w przeważającej większości wynikiem błędów wykonawcy, których popełnienie możliwe było ze względu na brak prawidłowego nadzoru nad przebiegiem prac.

Jak podkreślił powód, postępowanie wyżej wskazanych pozwanych doprowadziło do tego, iż powód zmuszony został do życia w ciągłym stresie, który doprowadził go na skraj rozstroju nerwowego. Powód bytuje w warunkach, które niekorzystnie wpływają na jego zdrowie i samopoczucie, zaś niemożność bardziej samodzielnej egzystencji uwłacza jego godności osobistej. Opinie biegłych zamknęły z kolei powodowi drogę do obrony jego interesów w drodze postępowania sądowego, co naraziło go na dodatkowy stres i nie tylko doprowadziło do pogorszenia się stanu fizycznego i psychicznego powoda, ale także skutkowało pogorszeniem jego trudnej sytuacji materialnej. (k. 133 – 139)

W odpowiedzi na pozew pozwany J. B. (1) wniósł o oddalenie powództwa i o zasądzenie na jego rzecz od powoda zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych.

Uzasadniając swoje stanowisko pozwany potwierdził, że w dniu 4 grudnia 2007 r. sporządził opinię w sprawie dochodzenia o oszustwo na szkodę H. M., która to została sporządzona na zlecenie Policji w S. (sygn. akt RSD-370/07). Pozwany podkreślił przy tym, że powód nie podaje, na czym polega niezgodność wydanej przez niego opinii ze stanem faktycznym. Jak podkreślił pozwany, po sporządzeniu przedmiotowej opinii nie otrzymał ustosunkowania się powoda, co pozwala domniemywać o braku uwag do jego opinii. (k. 150 – 151)

Sąd ustalił, co następuje:

Na zlecenie powoda w lipcu 2003 r. (...) Sp. z o.o.w O.opracowało projekt budowlany rozbudowy istniejącego budynku mieszkalnego położonego w miejscowości (...), gmina S., wraz z projektem zagospodarowania terenu.

W dniu 18 sierpnia 2003 r. Starosta (...) zatwierdził powyższy projekt budowlany i wydał pozwolenie na rozbudowę jednorodzinnego domu mieszkalnego. Wstępny kosztorys inwestorski opiewający na sumę 17.817,96 zł został skorygowany przez inwestora nadzoru budowlanego do ostatecznej kwoty 16.410,23 zł.

(bezsporne, wniosek powoda, opinia PCPR, projekt budowlany i inne dokumenty PCPR w Olsztynie – załącznik do akt sprawy Sądu Rejonowego w Olsztynie o sygn. akt X C 449/07 będący załącznikiem do akt niniejszej sprawy; decyzja w sprawie pozwolenia na budowę – k. 391 – 406)

W dniu 25 kwietnia 2006 r. H. M.zawarł ze Starostą Powiatu (...), reprezentowanego przez dyrektora (...)w O., umowę nr (...), w ramach której otrzymał dofinansowanie ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych na dofinansowanie prac dotyczących likwidacji barier architektonicznych w mieszkaniu powoda, będącego osobą niepełnosprawną poruszającą się na wózku inwalidzkim, w wysokości 80 % zweryfikowanej wartości prac adaptacyjnych, tj. kwotę 12.265,80 zł.

( dowód : umowa z dnia 25 kwietnia 2006 r. – k. 321 – 327; pismo dyrektora PFRON z dnia 8 stycznia 2008 r. – k. 21 – 22 sprawy Sądu Rejonowego w Olsztynie o sygn. akt X C 449/07 będącej załącznikiem do akt niniejszej sprawy)

Początkowy etap prac budowlanych, a mianowicie do stanu surowego zamkniętego, faktyczne był wykonywany staraniem samego powoda, który prace powierzał członkom rodziny i znajomym. Prace te były realizowane przy częściowym zastosowaniu materiałów przekazywanych przez Urząd Gminy w S. w ramach pomocy.

Pozwany P. N. (1) objął bezpłatnie funkcję kierownika budowy, w dniu 20 sierpnia 2004 r. na który to dzień ukończone były prace ziemne.

Po ukończeniu stanu surowego zamkniętego, w maju 2006 r. powód zlecił pozwanemu J. W. (1), w ramach prowadzonej przez niego działalności gospodarczej pod nazwą (...) (...), wykonanie prac adaptacyjnych, przy czym strony te zawarły jedynie ustną umowę. Nadto strony nie sporządziły kosztorysu określającego zakres i wartość zleconych prac.

Jednocześnie w tym czasie, w dniu 18 maja 2006 r. ustanowiony do tego czasu kierownik budowy pozwany P. N. (1) zrezygnował z pełnienia tejże funkcji, a obowiązki te miał objąć sam wykonawca robót – J. W. (1).

Od tego czasu faktyczny nadzór nad pracami wykonywanymi przez pozwanego J. W. (1)sprawowany był tylko i wyłącznie przez przedstawiciela (...).

Pozwany P. N. zadeklarował też , iż będzie okazjonalnie powodowi służył radą fachową w sprawach technicznych.

W trakcie realizacji robót budowlanych wprowadzano zmiany do pierwotnej wersji projektowej, przy czym zostały one zaakceptowane zarówno przez samego powoda, jak i przedstawicieli instytucji dotującej budowę.

( dowód : dziennik budowy - k. 380 – 389; rachunki za materiały – k. 411 – 413; protokół przekazania materiałów – k. 414; dokumenty (...) w O. – załącznik do akt sprawy Sądu Rejonowego w Olsztynie o sygn. akt X C 449/07 będący załącznikiem do akt niniejszej sprawy; zeznania świadka Z. G. – k. 265 v. – 266; zeznania świadka R. S. – k. 266;częściowo zeznania H. M. w charakterze strony powodowej – k. 600 v. – 602 v.; zeznania J. W. (1) w charakterze strony pozwanej – k. 606 v. – 607; zeznania P. N. (1) w charakterze strony pozwanej – k. 605 – 606)

Następnie dnia 18 września 2006 r. został podpisany protokół odbioru końcowego robót budowlanych związanych z umową Nr (...)przez komisję składającą się z powoda i przedstawicieli (...)w O.. Komisja ta nie wniosła żadnych uwag co do jakości i zgodności wykonywanych prac z projektem budowlanym.

( dowód : protokół odbioru robot – k. 379 – 379 v.; zeznania J. W. (1) w charakterze strony pozwanej – k. 606 v. – 607)

Wobec powyższego w dniu 12 października 2006 r. pozwany J. W. (1)wystawił fakturę VAT nr (...)opiewającą na kwotę brutto 16.410,23 zł tytułem wykonania prac adaptacyjnych u powoda. Wcześniej wykonawca przedłożył swoje rozliczenie finansowe, które opiewało na kwotę netto 21.472,79 zł, zostało ono jednak zakwestionowane przez powoda. Po weryfikacji kosztorysu przedstawionego przez J. W. (1)przez powoda i pracownika (...), ostateczne wynagrodzenie pozwanego zostało ustalone na kwotę wskazaną w fakturze nr (...).

Następnie powód wystąpił do (...)w O.o przekazanie mu przyznanej dotacji, przedkładając jednocześnie fakturę, protokół odbioru robot i kosztorys powykonawczy. Wobec powyższego w dniu 10 listopada 2006 r. na rachunek bankowy powoda przelano kwotę 12.265,80 zł tytułem dofinansowania do wykonanych prac adaptacyjnych.

( dowód : faktura VAT z dnia 12 października 2006 r. – k. 7; kosztorys powykonawczy – k. 408 – 410; pismo (...) k. 22 akt Sądu Rejonowego w Olsztynie o sygn. X C 449/07 - załącznik do akt niniejszej sprawy)

Pozwany J. W. (1) wzywał pozwanego do zapłaty kwoty wynikającej z faktury, jednakże bezskutecznie.

W tym też czasie powód uznał, że nie może użytkować wykonanych przez pozwanego J. W. (1) pomieszczeń, w związku z czym zgłasza do niego swoje uwagi, powołując się przy tym na treść notatki sporządzonej w dniu 19 kwietnia 2007 r. przez pozwanego P. N. (1), w której to wskazano szereg nieprawidłowości związanych z realizacją przedmiotowej budowy. Pozwany P. N. (1) przybył bowiem na prośbę powoda na miejsce inwestycji, gdzie dokonał sprawdzenia zgodności realizowanych robót z dokumentacją projektową. Wtedy stwierdził szereg nieprawidłowości związanych z wykonaniem budowy, w tym ustalił wadliwe wykonanie progu w drzwiach wejściowych, złe uszczelnienie kabiny natryskowej, zbyt wąskie otwory drzwiowe czy też źle wyprofilowany teren przed wejściem do przybudówki.

( dowód : wezwanie do zapłaty z dnia 27 października 2009 r. wraz z dowodem doręczenia – k. 8 – 9 akt Sądu Rejonowego w Olsztynie o sygn. X C 449/07 - załącznik do akt niniejszej sprawy notatka z oględzin budowy z dnia 19 kwietnia 2007 r. – k. 379; zeznania P. N. (1) w charakterze strony pozwanej – k. 605 – 606)

Następnie w styczniu 2007 r. powód złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na jego szkodę przez wykonawcę J. W. (1). Na skutek powyższego Policja w S. prowadziła dochodzenie w sprawie niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 9.000 zł w okresie od maja 2006 r. do stycznia 2007 r. w R. poprzez wprowadzenie w błąd H. M. co do zamiaru wywiązania się z warunków umowy na wykonanie robót remontowych przez J. W. (1), tj. o czyn z art. 286 § 1 k.k. (sygn. akt RSD-370-07).

W dniu 28 września 2007 r. wydano postanowienie o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego z zakresu budownictwa celem ustalenia, czy zrealizowana inwestycja jest zgodna z założeniami projektu budowlanego, czy wszystkie wskazane w kosztorysie prace zostały wykonane w sposób prawidłowy uwzględniając potrzeby osoby niepełnosprawnej z dysfunkcją narządu ruchu oraz celem dokonania porównania weryfikacji kosztorysu pod względem ilości i zakresu wykonywanych robót.

Opinię w wyżej wskazanym zakresie sporządził w grudniu 2007 r. biegły J. B. (1), który stwierdził występujące odstępstwa od dokumentacji projektowej, przy czym niektóre z nich wystąpiły już na etapie budowy stanu surowego (np. długość pokoju, okno w korytarzu). Biegły uznał także, że w sposób nieprawidłowy, uwzględniając potrzeby osoby niepełnosprawnej z dysfunkcją narządu ruchu, zostały wykonane następujące prace: zbyt wysoki próg w drzwiach zewnętrznych, niewłaściwa szerokość drzwi, wadliwe zamontowanie podgrzewacza wody (nieprawidłowe miejsce zamontowania), wadliwe uszczelnienie kabiny natryskowej, brak ciśnienia wody w kranie umywalki w łazience, podsiąkanie na styku posadzki ze ścianką pro-monta, odstająca taśma malarska zastosowana zamiast siatki syntetycznej, brak taśmy systemowej, nierówności między poszczególnymi płytkami terakoty, źle ukształtowany teren przed wejściem do przebudówki oraz wadliwość jednej ze studzienki. Poza tym biegły wskazał, że przeprowadzenie wizji lokalnej w dniu 7 listopada 2007 r. wykazało, że część nieprawidłowości zostało usuniętych (np. powód zamontował inne drzwi wewnętrzne). W ocenie biegłego wartość robót wykonanych przez J. W. (1) wynosiła netto 13.849,07 zł (brutto 14.818,50 zł).

( dowód : opinia biegłego J. B. (1) sporządzono na potrzeby dochodzenia prowadzonego pod sygn. akt RSD – 370/07 – k. 152 – 180 v.; postanowienie z dnia 28 września 2007 r. – k. 180 – 180 v.; zeznania J. B. (1) w charakterze strony pozwanej – k. 604 – 605)

W dniu 28 listopada 2007 r. J. W. (1) wystąpił do Sądu Rejonowego w Olsztynie z powództwem przeciwko H. M. o zapłatę kwoty 16.410,23 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 20 października 2006 r. do dnia zapłaty oraz z kosztami procesu według norm przepisanych tytułem wynagrodzenia za wykonane prace adaptacyjne.

W toku przedmiotowego postępowania sądowego prowadzonego pod sygn. akt X C 449/07 Sąd Rejonowy w Olsztynie powołał biegłego z zakresu budownictwa celem dokonania ustalenia, czy prace adaptacyjne polegające na przystosowaniu mieszkania H. M.do potrzeb osoby niepełnosprawnej wykonane w budynku mieszkalnym położonym w miejscowości (...)zostały wykonane w sposób prawidłowy i zgodnie z projektem przez J. W. (1), jeśli zaś zostały wykonane w sposób nieprawidłowy, to na czym nieprawidłowości te polegają i o jaką wysokość obniżyły wartość wykonanych prac adaptacyjnych. Sporządzenie powyższej opinii zostało zlecone biegłemu J. L. (1), który przedstawił ją w sądzie w dniu 14 lipca 2008 r.

W świetle wspomnianej opinii biegłego roboty budowlane wykonane przez J. W. (1) generalnie były prawidłowe, w wersji nieznacznie odmiennej niż projekcie, przy czym jak ustalił i podniósł biegły, zmiany te zostały zaakceptowane przez inwestora (powoda).

Nieprawidłowością mającą wpływ na wartość wykonanych robót było użycie przez wykonawcę taśmy malarskiej na połączeniu płyt kartonowo-gipsowych. W związku powyższym, jak podkreślił biegły, zaistniała konieczność ponownego wymalowania pokoju z uwagi na ponadnormatywne zużycie techniczne powłoki oraz zlikwidowania rys powstałych na połączeniach płyt kartonowo-gipsowych, przy czym koszt tych prac wynosi do 500 zł.

Wyrokiem z dnia 16 lutego 2009 r. Sąd Rejonowy w Olsztynie zasądził od H. M. na rzecz J. W. (1) kwotę 15.910,23 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 20 października 2006 r. do dnia zapłaty (punkt I wyroku), oddalając powództwo w pozostałej części (punkt II wyroku).

Uzasadniając powyższe orzeczenie Sąd Rejonowy w Olsztynie ustalił, że strony umowy łączyła umowa o roboty budowlane, w ramach której J. W. (1) wykonał zlecone mu prace w sposób prawidłowy za wyjątkiem stwierdzonego przez biegłego J. L. (1) nieprawidłowego użycia taśmy malarskiej na połączeniu płyt kartonowo-gipsowych. Sąd orzekający w omawianej sprawie uznał, że opinia biegłego zasługuje na uwzględnienie, biegły zaś ustosunkował się do zarzutów inwestora w sposób logiczny, spójny i wyczerpujący.

W dniu 5 maja 2009 r., po rozpoznaniu apelacji H. M., Sąd Okręgowy w Olsztynie zmienił zaskarżony wyrok jedynie w zakresie wynagrodzenia pełnomocnika ustanowionego z urzędu (sygn. akt IX Ca 227/09).

W uzasadnieniu powyższego Sąd Okręgowy podał, że Sąd I instancji prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe i orzekł na podstawie wszystkich zaoferowanych przez stronę dowodów, dokonując ich trafnej oceny. Przede wszystkim zaś Sąd Okręgowy podzielił zdanie Sądu Rejonowego, że opinia sporządzona przez biegłego J. L. (1) została wykonana poprawnie i rzetelnie, a odpowiedzi biegłego na stawiane mu zarzuty były spójne i wyczerpujące. Jednocześnie Sąd II instancji podzielił stanowisko Sądu Rejonowego, zgodnie z którym w przypadku umów o roboty budowlane kluczowe znaczenie dla obowiązku zapłaty wynagrodzenia ma odbiór robót, którego to H. M. dokonał bez zastrzeżeń potwierdzając tym samym, że prace zostały wykonane zgodnie z projektem i zasadami wiedzy technicznej.

( dowód : pozew J. W. (1) – k. 2 – 3; postanowienie Sądu Rejonowego w Olsztynie z dnia 25 kwietnia 2008 r. – k. 74; opinia biegłego z zakresu budownictwa J. L. (1) – k. 112 – 132, k. 183 – 185 i k. 190 – 194; wyrok Sądu Rejonowego w Olsztynie z dnia 16 lutego 2009 r. wraz z uzasadnieniem – k. 258 i k. 264 – 273; wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie z dnia 5 maja 2009 r. wraz z uzasadnieniem – k. 301 i k. 306 – 311 v. akt Sądu Rejonowego w Olsztynie o sygn. X C 449/07 – załącznik do akt niniejszej sprawy; zeznania J. L. (1) w charakterze strony pozwanej – k. 602 v. – 603 v.)

Na wniosek powoda w związku z opinią J. B. było jeszcze prowadzone postępowanie przygotowawcze przez Prokuraturę Rejonową O.P. w O. pod sygn. akt 1 Ds. 63/08.

W toku prowadzonego postępowania w dniu 30 czerwca 2008 r. Prokurator Prokuratury Rejonowej O.P. w O. zlecił biegłemu z zakresu budownictwa pozwanemu K. J. wykonanie opinii dotyczącej realizacji robót budowlanych związanych z rozbudową domu mieszkalnego powoda, a mianowicie dokonania oceny zgodności wykonania prac remontowych z projektem i kosztorysem, oceny zgodności wykonania tych prac w zakresie stosowanych materiałów i jakości wykonania poszczególnych prac oraz sporządzenia kosztorysu uwzględniającego rzeczywiste koszty wykonania prac i zakupionych materiałów.

W wykonanej opinii biegły podał, że jego zdaniem przedmiotowe prace budowlane były prowadzone bez stosownego nadzoru technicznego i niezgodnie z projektem (z rażącym naruszeniem prawa). Jednocześnie biegły uznał, że określony i wyceniony zakres prac, jaki przedstawia opinia biegłego J. B. (1) jest poprawny i zbliżony do rzeczywistości. Zgodnie z treścią omawianej opinii nie można dokonać oceny zakresu prac wykonanych przez J. W. (1), gdyż brak było stosownych wpisów w dzienniku budowy oraz nadzoru technicznego nad realizowanymi robotami.

( dowód : opinia biegłego K. J. wydana w postępowaniu 1 Ds. 643/08 – k. 24 – 38; zeznania K. J. w charakterze strony pozwanej – k. 603 v.)

Jeśli chodzi o całokształt prac budowlanych wykonanych podczas realizacji całej przybudówki, istnieje tu wiele nieprawidłowości, przy czym część z nich związanych jest bezpośrednio z robotami wykonanymi przez pozwanego J. W. (1), a część z nich zaś obciąża inwestora.

Do wad związanych robotami budowlanymi wykonanymi przez J. W. (1) należy m. in. niewłaściwe posadowienie posadzki ze skutkiem powodującym różnicę w odniesieniu do istniejącego poziomu budynku mieszkalnego, przy czym przyczyna zaistnienia niewłaściwego poziomu powstała już w fazie wykonywania stanu surowego dobudowy wykonywanego przez rodzinę i znajomych powoda, niewłaściwe usytuowanie podgrzewacza wody, zbyt wąskie otwory drzwiowe, nieestetyczne wykonanie pochwytów, niestaranne wykonanie posadzki z płytek ceramicznych, nieprawidłowe zamontowanie ustępu.

Koszt naprawy tych wad, przy uwzględnieniu przyczynienia się powoda do powstania niektórych z nich, wynosi 5.028 zł.

Powód bowiem częściowo odpowiada za nieprawidłowe obniżenie poziomu dobudowy w stosunku do części istniejącego budynku, brak izolacji przeciwwilgociowych ścian zewnętrznych, prawidłowe rozwiązanie przyłącza kanalizacyjnego i fundamentów pod piec kaflowy, zmiany w stosunku do uzyskanego pozwolenia na budowę (np. przedłużenie pokoju o 7 cm, inne rozmieszczenie okien itp.). Znaczna część z wyżej opisanych wadliwości związanych jest bowiem z wykonaniem prac budowlanych na etapie stanu surowego, które to nie były wykonywane przez pozwanego J. W. (1).

Wydając opinię w postępowaniu karnym biegły J. B. (1) udzielił odpowiedzi na pytania zlecającego, w tym wskazał na prace wykonane przez J. W. (1) w sposób odmienny od założeń projektu budowlanego, sporządził kosztorys związany z pracami realizowanymi przez wykonawcę z uwzględnieniem aktualnych wycen. W chwili wydania przedmiotowej opinii biegły nie dysponował wszystkimi dokładnymi danymi, dysponując tym, co było załączone do akt postępowania przygotowawczego.

Biegły J. L. (1) wyszczególnił w swej opinii szereg nieprawidłowości, które zaistniały w realizacji spornej umowy o roboty budowlane. Doszukując się przyczyn odstępstw biegły ten dodatkowo wskazał ,iż prace zrealizowane przez J. W. (1) zostały zaakceptowane przez powoda i organ dofinansowujący przedsięwzięcie, o czym świadczy protokół odbioru.

Jednocześnie nie odniósł się on do kwestii izolacji ścian, gdyż w tym czasie nie było wykonanych odkrywek, takie też odkrywki nie były w toku postępowania wnioskowane.

Opinia sporządzona przez biegłego K. J. uwzględnia takie nieprawidłowości jak błędnie posadowienie obiektu oraz szereg naruszeń związanych ze zgodnością przedsięwzięcia z zasadami obowiązującymi w prawie budowlanym. Jednocześnie biegły K. J. potwierdził wartość kosztorysową opracowaną przez biegłego J. B. (1).

( dowód : opinia biegłego z zakresu budownictwa A. M. – k. 457 – 512)

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo w niniejszej sprawie zasługiwało na uwzględnienie, jednakże tylko w nieznacznej jego części i to w stosunku tylko do jednego z pozwanych.

Na wstępie i dla uporządkowania dalszych rozważań stwierdzić należy, iż w toku niniejszego postępowania na wstępnym etapie sprawy strona powodowa podnosiła szereg żądań, okoliczności i zarzutów, jednakże wiążącą podstawą rozpoznania roszczeń w sprawie stało się pismo procesowe pełnomocnika powoda, ustanowionego dla niego z urzędu, które stanowiło wyraz sformułowania ostatecznego stanowiska strony powodowej w sprawie, w tym sprecyzowanie żądań pozwu wraz z podstawą faktyczną i prawną (pismo z dnia 12 września 2011 r. - k. 133).

Z powyższych względów Sąd dokonał oceny żądań powoda wskazanych właśnie w wyżej opisanym piśmie procesowym, zwanym dalej „pozwem”.

W niniejszej sprawie, połączono do wspólnego rozpoznania żądania zgłoszone przeciwko J. W. (1) i P. N. (1) (sprawa o sygn. akt I C 207/11) oraz przeciwko biegłym J. B. (1), J. L. (1) i K. J..

Wskazać przy tym należy, że roszczenie pozwu z punktu 1 skierowane jest przeciwko dwóm pierwszym z wymienionych pozwanych i dotyczy żądania naprawienia szkody z art. 471 k.c. , zaś w punkcie 2 pozwu H. M. wniósł o zasądzenie na jego rzecz od wszystkich pozwanych zadośćuczynienia za doznane przezeń krzywdy.

Ustalenia faktyczne w niniejszej sprawie Sąd poczynił przede wszystkim w oparciu o szereg dokumentów, których wiarygodności i prawdziwości skutecznie nie podważono, w tym dokumentów znajdujących się w aktach postępowania sądowego prowadzonego przed Sądem Rejonowym w Olsztynie pod sygn. akt X C 449/07.

Wprawdzie w toku niniejszego postępowania powód wielokrotnie twierdził, że niektóre dokumenty nie polegają na prawdzie (np. protokół odbioru robot), jednak nie podjął procesowych starań celem przeprowadzenia jakiegokolwiek dowodu zmierzającego do podważenia ich wiarygodności i autentyczności.

Nadto w toku przeprowadzonego postępowania Sąd dopuścił dowód z zeznań świadków, którym generalnie dał wiarę, albowiem nie znalazł jakichkolwiek podstaw do zakwestionowania ich prawdomówności. Zeznania tych świadków cechowały się obiektywizmem, w szczególności, że są to osoby trzecie nie związane z którąkolwiek ze stron niniejszego procesu.

Podobnie – co do zasady – Sąd dał wiarę zeznaniom stron, ale tylko w takim zakresie, w którym znajdują one odzwierciedlenie i potwierdzenie w pozostałym zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym.

Rozważania dotyczące wiarygodności poszczególnych okoliczności przedstawianych przez strony, będących istotnymi dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, zostaną przy tym przedstawione w dalszej części uzasadnienia.

Poza tym istotnym dla poczynienia ustaleń faktycznych w sprawie stały się wnioski płynące z dopuszczonej w tej sprawie opinii biegłego z zakresu budownictwa A. M., o czym również będzie mowa poniżej.

Odnosząc się do pierwszego żądania pozwu, a mianowicie zasądzenia od pozwanych J. W. (1) i P. N. (1) kwoty 20.000 zł tytułem odszkodowania, tu wskazać należy, że zdaniem powoda szkoda poniesiona została na skutek wadliwości wykonania prac adaptacyjnych, będących wynikiem błędów i zaniedbań pozwanych, która to szkoda wyraża się w wydatkach koniecznych do usunięcia wad. Zgodnie z pozwem, pozwany J. W. (1) miał odpowiadać kontraktowo jako wykonawca robót, zaś P. N. (1) – jako nadzorujący wykonawcę w czasie jego prac kierownik budowy.

W pierwszej kolejności, odnosząc się do najdalej idącego zarzutu sformułowanego przez pozwanego wykonawcę, tu stwierdzenia wymaga, iż powoda i pozwanego J. W. (1) wiązała umowa o roboty budowlane, nie zaś jak to wskazał pozwany - umowa o dzieło.

Przez umowę o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu wykonanego zgodnie z projektem i z zasadami wiedzy technicznej, a inwestor zobowiązuje się do dokonania wymaganych przez właściwe przepisy czynności związanych z przygotowaniem robót, w szczególności do przekazania terenu budowy i dostarczenia projektu, oraz do odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia.

Mając na względzie charakter i zakres prac budowlanych prowadzonych przez powoda, uznać je należy za roboty budowlane w rozumieniu art. 647 k.c., co potwierdza treść decyzji nr Sta/(...) z dnia 18 sierpnia 2003 r. Starosty Powiatowego w O., w którym zatwierdził projekt budowlany inwestora – H. M.i wydał pozwolenie na rozbudowę domu mieszkalnego jednorodzinnego, przyłącza wodno-kanalizacyjnego i instalacji wewnętrznej elektrycznej.

Wprawdzie pozwany rozpoczął wykonywanie swych prac na budowie po zakończeniu stanu surowego zamkniętego, niemniej zakres czynności zleconych mu przez powoda jednoznacznie wskazuje na to, że strony te łączyła umowa, do których to stosuje się odpowiednio przepisy regulujące umowę o roboty budowlane (art. 658 k.c. w zw. z art. 647 k.c.). Jak się bowiem wskazuje w literaturze, wykonywanie prac remontowych, jakimi z całą pewnością są prace adaptacyjne, polega na oddziaływaniu na istniejący już wcześniej budynek (obiekt budowlany) lub dużą część takiego budynku (cały lokal mieszkalny, większe pomieszczenia użytkowe, przemysłowe, handlowe). Podkreślenia przy tym wymaga, że pojęcie remontu należy rozumieć szerzej niż to wskazano w art. 3 pkt 8 ustawie z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (t. j. Dz. U. z 2010 r., Nr 243, poz. 1623 ze zm.), gdyż obejmuje ono także przebudowę i modernizację budynku (tak m. in. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek , Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 1068).

W toku niniejszego postępowania powód podnosił, że pomieszczenia, adaptacji których dokonać miał pozwany J. W. (1), w żadnym wypadku nie nadają się do zamieszkania przez jakąkolwiek osobę, a to z uwagi na występujące tam wady rzeczy a właściwie robót.

Z uzasadnienia żądań pozwu wynika, że strona powodowa, reprezentowana przez pełnomocnika profesjonalnego, dochodzi zapłaty kwoty 20.000 zł z tytułu nienależytego wykonania umowy (art. 471 k.c.). Powód upatrywał poniesionej szkody w konieczności poniesienia wydatków do usunięcia wadliwie wykonanych przez pozwanego prac budowlanych, czyli doprowadzenia przedmiotowej przybudówki do stanu odpowiadającego projektowi i umożliwiającego prawidłowe użytkowanie pomieszczeń.

Biorąc pod uwagę sposób sformułowania omawianego żądania i dokonując kwalifikacji prawnej żądania z urzędu, uznać należało, że w rzeczywistości powód oparł swe roszczenie o przepisy dotyczące rękojmi za wady fizyczne wykonanego obiektu. Zgodnie z art. 656 § 1 k.c. do rękojmi za wady wykonanego obiektu stosuje się odpowiednie przepisy o umowie o dzieło, a więc art. 637 k.c. i art. 638 k.c., co oznacza, iż poprzez odesłanie z art. 638 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o rękojmi przy sprzedaży.

Jednak nie wszystkie przepisy o rękojmi przy sprzedaży mogą mieć na podstawie odesłania z art. 638 k.c. odpowiednie zastosowanie do odpowiedzialności za wady dzieła i w konsekwencji wady wybudowanego (tu remontowanego) obiektu.

W stosunku do umowy o dzieło bezprzedmiotowe jest bowiem stosowanie art. 557 § 1 k.c. (przewiduje on zwolnienie sprzedawcy od odpowiedzialności, w wypadku gdy nabywca wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy), ale też art. 566 § 1 zd. 2 i art. 574 zd. 2 k.c., skoro w momencie zawarcia umowy dzieło jeszcze nie istnieje.

W rezultacie uzasadniona jest teza, że w wypadku, gdy szkoda jest następstwem okoliczności, za które wykonawca budynku ponosi odpowiedzialność (art. 566 § 1 w zw. z art. 656 § 1 i 638 k.c.), nie mają zastosowania ograniczenia zawarte w art. 566 § 1 zd. 2 k.c., a inwestor może dochodzić odszkodowania w pełnym zakresie na zasadach odpowiedzialności kontraktowej z art. 471 k.c.(tak m. in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 maja 1991 r., II CR 815/90, niepub.).

Celem pogłębionej oceny zasadności żądania pozwu Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu budownictwa A. M., którego zadaniem było m. in. dokonanie oceny i wyszczególnienie ewentualnych nieprawidłowości wynikłych na tle realizacji zleconych pozwanemu prac.

Zdaniem biegłego realizując zawartą z powodem umowę o roboty budowlane pozwany J. W. (1) dopuścił się odstępstw polegających m. in. na niewłaściwym umiejscowieniu podgrzewacza wody (bojlera), wykonaniu topornych pochwytów, niestarannym wykonaniu posadzki z płytek ceramicznych.

Wskazał też na nieprawidłowości -co wymaga odrębnego omówienia- wad związanych z robotami budowlanymi wykonanymi przez pozwanego J. W. (1) w zakresie posadowienia przybudówki w sposób powodujący różnicę w odniesieniu do istniejącego poziomu budynku mieszkalnego o 10,2 cm. Kwestia takiego zróżnicowania, jak to wskazał biegły, jest istotna z uwagi na niepełnosprawność powoda poruszającego się przy pomocy wózka inwalidzkiego. Jednocześnie biegły zauważył, że przyczyna zaistnienia omawianego stanu rzeczy-co wymaga wyraźnego podkreślenia- powstała już w fazie wykonywania stanu surowego dobudowy, a jedynie nie została skorygowana w fazie prac realizowanych przez pozwanego J. W..

Z powyższych względów biegły wskazał na możliwość takiego rozwiązania by koszty naprawienia omawianej wady będącej skutkiem tych niedociągnięć występujących na obu etapach prac, poniesione zostały w równym stopniu (po 50 %) przez pozwanego i osoby realizujące prace budowlane na zlecenia powoda do stanu surowego zamkniętego przed pozwanym, co Sąd ostatecznie w pełni podzielił jako rozwiązanie rozsądne i znajdujące pełne oparcie w oczywistych i niekwestionowanych w tej mierze okolicznościach sprawy.

Po dokonaniu stosownej kalkulacji przy tak poczynionym założeniu biegły A. M. doszedł do ustalenia, że koszt usunięcia wszystkich wskazanych usterek, przy uwzględnieniu stopnia zakresu odpowiedzialności pozwanego J. W. (4) za powstanie wyżej opisanej wady rzeczy, wynosiłby 5.028 zł.

W tym miejscu zaznaczyć należy, że wnioski biegłego z zakresu budownictwa stanowiły podstawę ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd, albowiem sporządzona przez niego opinia cechowała się pełną jasnością i rzetelnością.

Co ważne, podstawą wykonania omawianej opinii biegłego była niezwykle obszerna dokumentacja, przy czym biegły dokonał całościowej analizy nie tylko dokumentów związanych z przeprowadzonym procesem budowlanym, lecz również akt postępowania przygotowawczego i postępowań sądowych toczących się w związku z roszczeniami stron niniejszej sprawy.

W związku z powyższym Sąd przyjął końcowe wnioski biegłego A. M. za podstawę poczynionych ustaleń faktycznych.

W tym stanie rzeczy Sąd ustalił, podzielając -co należy powtórzyć- w tym zakresie konkluzję jak i spostrzeżenia biegłego co do współprzyczynowości niektórych wad, że koszt naprawy usterek, za które odpowiedzialność ponosi pozwany J. W. (1) jak wykonawca , zamyka się kwotą 5.028 zł.

Odnosząc się natomiast do wyżej wzmiankowanej problematyki rozłożenia odpowiedzialności za wady związane z niewłaściwym posadowieniem przybudówki, w tym do zarzutów strony powodowej do opinii biegłego w tym zakresie , tu z całą mocą wskazać należy, że biegły jedynie zasugerował stopień przyczynienia się powoda do powstania szkody, co nie było dla Sądu wiążące i nie stanowiło wprost elementu merytorycznego opinii.

Biegły bowiem w kontekście merytorycznym opinii wskazał na jakim etapie różnych wykonawstw powstały wady i z czym można przyczynowo powiązać późniejsze koszty ich usunięcia, co jawi się oczywistym, zważywszy na bezsporny fakt , iż pierwszy etap robót na którym dopuszczono się niewłaściwego posadowienia dobudówki był realizowany, jak to wskazał w zeznaniach sam powód, przez przyjaciół i osoby z rodziny powoda a nie przez podmiot wyspecjalizowany.

Po rozważeniu tej propozycji biegłego, popartej dokładną analizą procesu powstania poszczególnych nieprawidłowości i odstępstw w budowie, Sąd doszedł do tożsamego wniosku, mianowicie do tego że powód w tym zakresie przyczynił się do powstania szkody w 50 %.

Podkreślenia tu wymaga , iż takie ustalenie Sądu stanowi wyraz skorzystania z tzw. sędziowskiego w ramach jego dyskrecjonalnej władzy , nie jest to natomiast należącą wprost do kompetencji biegłego kwestia techniczną z zakresu meritum opinii, to ostatnie bowiem sprowadzało się do ustalenia wady oraz etapu ich powstania, przy ewentualnym uwzględnieniu znaczenia skali i wagi nieprawidłowości na poszczególnych etapach.

Wobec powyższego omówiony zarzut strony powodowej skierowany przeciwko ustaleniom biegłego uznać należy za bezpodstawny i nie wymagający uzupełnienia w drodze wydania dodatkowej opinii, skoro to Sąd w oparciu o materiał dowodowy władny jest ocenić ostatecznie i wiążąco kwestię przyczynienia się do szkody czy kwestii współprzyczynowości jej powstania.

Pozostałe zarzuty podniesione przez pełnomocnika powoda również nie mogły odnieść zamierzonego skutku, gdyż były nie tylko nieuzasadnione, lecz także nie miałyby wpływu na ostateczny wynik sprawy.

W szczególności chybiony jest zarzut dotyczący braku wskazania 10%-owego potrącenia za jakość płytek , gdyż biegły jednoznacznie wskazał, iż ów rozmiar potrącenia podyktowany jest proponowaną wersją ich przekrycia w ramach w ramach usunięcia wad, co jawi się logicznym i oczywistym, skoro koncepcja usunięcia wad polega na wykonaniu zupełnie nowej podwyższonej podłogi na starej powierzchni (poz.7 -k. 476, poz.22 – 482).

Koszt przeniesienia bojlera nie jest wygórowany, skoro zostały wskazane podstawy dla wyliczenia czynności przeniesienia, zaś nie wskazano na czym miałaby polegać szczególna trudności rodząca dodatkowe koszty powyższego.

Jeśli chodzi o „toporność” pochwytów tu zauważyć należy , iż nigdy wada ta nie była przywoływana jako uniemożliwiająca korzystanie z łazienki, jeśli zaś ma znaczenie jedynie estetyczne , zaś powód zgodził się na zamontowanie jej choćby podpisując protokół odbioru , nie sposób uznać , by zachodziła konieczność wymiany pochwytów na bardziej estetyczne, tym bardziej , iż nie wskazano , iż są one np. słabsze lub z innych przyczyn mniej użyteczne.

Co do możliwości zaś nabycia innych pochwytów , o umiarkowanej cenie – tu wskazać należy , iż powód w tej mierze skorzystał ze stosownej pomocy (...) zatem jeśli byłyby w tej mierze zastosowane elementy tańsze o tyle niższa kwota wpłynęłaby na jego rzecz w ramach udzielonej mu pomocy.

Jeśli chodzi o zarzut przyjętych stawek z całego województwa - tu istnieje już ugruntowana i jednolita praktyka kosztorysowania wynikająca z oczywistego faktu , iż strona w ramach minimalizacji szkody winna w ramach jej usunięcia poszukiwać jeśli nie najtańszych wykonawców to co najmniej o średnich w danym regionie stawkach, nie jest zaś niczym uzasadnione stosowanie stawek z konkretnej miejscowości, skoro nawet miejscem zamieszkania powoda nie jest O., zaś wykonawcą była osoba zamieszkała w B. leżącym co prawda w powiecie (...) lecz w Gminie S..

Co do wykonywania robót z materiałów własnych, z jednej strony ta kwestia była już przedmiotem całościowej oceny Sądu Rejonowego w sprawie toczonej już między stronami, powód zaś nie udowodnił jakimikolwiek dowodami w szczególności dokumentami by cokolwiek samodzielnie nabywał, co jawi się oczywistym choćby z uwagi na stopień i charakter jego inwalidztwa i i fakt skorzystania z refundacji wbudowanych materiałów na podstawie kosztorysu wykonawcy , co pozostaje w sprzeczności z zakupem odrębnym materiału przez powoda.

Uwagi zawarte zaś w pkt 7 i 8 pisma z dnia 12 09 2013 r. nie są w ocenie Sądu zarzutami do opinii a w istocie swoistym wyjaśnieniem czy usprawiedliwieniem dla istniejącego stanu rzeczy , co przesądza o bezprzedmiotowości poczynionych tam uwag.

Wobec powyższego na rozprawie w dniu 30 września 2013 r. Sąd oddalił wniosek powoda o dopuszczenie dowodu z opinii uzupełniającej z powołaniem się na treść tychże zarzutów dotyczących kosztów usunięcia wad i usterek .

Jednocześnie Sąd nie uwzględnił wniosku o przeprowadzenie oględzin w miejscu zamieszkania powoda uznając, że powyższe zmierza jedynie do przedłużenia postępowania. Zauważyć należy , iż wymóg oględzin jest nieodzowny jedynie dla oceny jakości prac co i tak jest dokumentowane i oceniane od strony technicznej przez biegłego , zaś dokumentacja fotograficzna prowadzonej budowy jest na tyle obszerna , że jest wystarczającą dla dokonania istotnych ustaleń faktycznych sprawy.

Powód zresztą nie wskazał , które to elementy obiektu i dlaczego wymagałyby oglądu przez Sąd, skoro stan obecny obiektu budowlanego (od strony wizualnej) jest pomiędzy stronami bezsporny.

W tym miejscu dla jasności wskazać należy, że wprawdzie w toku postępowania sądowego toczącego się przed Sądem Rejonowym w Olsztynie z powództwa J. W. (1) przeciwko H. M. o zapłatę wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane (sygn. akt X C 449/07) pozwany podnosił zarzuty związane z żądaniem obniżenia ceny, jednak w tym postępowaniu – w zakresie, w którym przedmiotowy zarzut nie został uwzględniony – nie występuje powaga rzeczy osądzonej, stanowiąca podstawę do odrzucenia pozwu a co Sąd winien brać pod uwagę z urzędu (art. 199 § 1 pkt 2 k.p.c.).

Z powagi rzeczy osądzonej korzysta bowiem sentencja wyroku, a motywy rozstrzygnięcia istotne są dla określenia granic powagi rzeczy osądzonej. Pamiętać bowiem należy, że procesowy zarzut potrącenia, podobnie jak inne zarzuty mające na celu obronę strony pozwanej, nie jest formą dochodzenia roszczeń. Z tego względu uwzględnienie takiego zarzutu nie wywołuje – w zakresie roszczenia nim objętego – ani stanu sprawy w toku ( lis pendens), ani też stanu powagi rzeczy osądzonej. Dostrzec bowiem trzeba, że sentencja wyroku sądu, wydanego w innej sprawie pomiędzy tymi samymi stronami, nie zawiera - bo w istocie nie mogła zawierać - negatywnego rozstrzygnięcia w zakresie takiego zarzutu.

Podkreślenia także wymaga, że przedmiotem rozstrzygnięcia jest roszczenie zgłoszone przez powoda, a nie roszczenie pozwanego wymienionego w zgłoszonym przez niego zarzucie obronnym. Wierzyciel zatem może w nowo wytoczonym powództwie zarówno dochodzić części swej wierzytelności - w zakresie przekraczającym wysokość dochodzoną przez powoda w prawomocnie zakończonej sprawie i w związku z tym nie ulegającą w tej części potrąceniu i umorzeniu (tzw. „wierzytelność nie zużyta”), jak i dochodzić wierzytelności w części nie uwzględnionej w poprzednim procesie, co do której sąd przyjął za uzasadnione potrącenie w mniejszej wysokości od wnioskowanej przez pozwanego. Tak samo więc wierzyciel może dochodzić w całości wierzytelności, w związku z którą jego zarzut (np. potrącenia) nie został w ogóle uwzględniony w innej sprawie.

Nieuwzględnienie takiego zarzutu nie stoi na przeszkodzie w późniejszym dochodzeniu pozwem objętego tym zarzutem roszczenia. Uwzględnienie natomiast zarzutu potrącenia skutkuje umorzeniem wierzytelności do kwoty wierzytelności niższej i oddaleniem powództwa albo jego uwzględnieniem w niższej wysokości. W konsekwencji fakt, że dana wierzytelność jest przedmiotem rozpoznania w jednym postępowaniu, nie wywołuje negatywnej przesłanki procesowej w postaci zawisłości sporu dla innego postępowania, w którym wierzytelność ta objęta jest zarzutem np. potrącenia. W takiej bowiem sytuacji zgłoszone obecnie roszczenie nie jest tożsame z tym, które było już przedmiotem (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 6 maja 2008 r., VI ACa 1517/07, Lex nr 1120228; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 1987 r., III CZP 69/87, OSNC 1984/4/64; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 grudnia 2006 r., IV CSK 299/06, Lex nr 233051; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2010 r., II CSK 414/09, Lex nr 578135).

Przenosząc powyższe uwagi na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że we wspomnianej już sprawie X C 449/07 Sąd Rejonowy w Olsztynie obniżył należne J. W. (1) wynagrodzenie o kwotę 500 zł tytułem kosztów wykonania prac malarskich i szpachlarskich, nie uwzględniając tym samym w pozostałym zakresie podniesionego przez H. M. zarzutu wadliwego wykonania obiektu i obniżenia w związku z tym wynagrodzenia. Wobec powyższego uznać należało, że Sąd Rejonowy rozstrzygnął prawomocnie o omawianym zarzucie tylko co do kwoty 500 zł, co oznacza, iż nie zachodzi powaga rzeczy osądzonej w zakresie odnoszącym się do innych stwierdzonych nieprawidłowości w wykonaniu umowy przez pozwanego J. W. (1).

Dlatego też Sąd rozpoznając sprawę przyjął za biegłym A. M., że koszt usunięcia wad związanych z robotami budowlanymi wykonanymi przez pozwanego J. W. (1), przy uwzględnieniu stopnia przyczynienia się innych podmiotów do powstania szkody, wynosi 5.028 zł. Od powyższej kwoty należało jednak odjąć uwzględniony już przez Sąd Rejonowy w Olsztynie w sprawie X C 449/07 koszt usunięcia wad fizycznych w wysokości 500 zł, w związku z czym pozwany ten ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za stwierdzone nieprawidłowości co do kwoty 4.528 zł, co znalazło odzwierciedlenie w pkt I orzeczenia.

Kończąc rozważania w powyższym zakresie w kontekście zarzutu przedawnienia wskazać trzeba, iż zgodnie z ugruntowanym już stanowiskiem judykatury czego wyrazem jest uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 11 stycznia 2002 r. (III CZP 63/01, OSNC 2002/9/106), roszczenia wynikające z umowy o roboty budowlane przedawniają się w terminach określonych w art. 118 k.c. Powyższe oznacza, że roszczenia te będą przedawniać się z upływem dwóch zróżnicowanych terminów przedawnienia (trzech lat i dziesięciu lat) w zależności od tego, czy roszczenia te związane są po stronie uprawnionego z prowadzeniem działalności gospodarczej, czy też nie charakteryzują się istnieniem takiego związku.

Skoro zaś w niniejszej sprawie powód jest inwestorem w omawianym procesie budowlanym nie prowadzącym jednocześnie działalności gospodarczej, to jego roszczenia przedawniają się w terminie 10 lat (art. 118 k.c.).

W tej sytuacji z całą pewnością nie doszło do przedawnienia roszczeń powoda, który zainicjonował postępowanie przeciwko pozwanemu J. W. (1) w dniu 1 kwietnia 2011 r. (pod sygn. akt I C 207/11), a więc w terminie niespełna 5 lat od dnia odebrania prac budowlanych wykonanych przez tego pozwanego (18 września 2006 r.).

Biorąc powyższe pod uwagę, na podstawie art. 471 k.c. w zw. z art. 658 k.c. w zw. z art. 647 k.c. w zw. z art. 656 k.c. w zw. z art. 638 k.c. w zw. z art. 566 § 1 zd. 1 k.c., przy uwzględnieniu treści art. 199 § 1 pkt 2 k.p.c. i art. 118 k.c., Sąd zasądził na rzecz powoda od pozwanego J. W. (1) kwotę 4.528 zł (punkt I wyroku), oddalając powództwo w pozostałym zakresie (punkt II wyroku). Jednocześnie Sąd nie orzekał o roszczeniu odsetkowym, albowiem strona powodowa nie zgłosiła takiego żądania.

Przechodząc do dalszej części rozważań wskazać tu należy, że omawiane roszczenie powoda o zapłatę kwoty 20.000 zł skierowane przeciwko P. N. (1) (pkt 1 pozwu) nie mogło zostać uwzględnione, gdyż z treści uzasadnienia pozwu jednoznacznie wynika, że omawiane żądanie dotyczyło tylko i wyłącznie odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego za działania (zaniechania) związane z nadzorowaniem przez niego prac wykonywanych przez pozwanego J. W. (1). Jak wskazano bowiem w pozwie, kierownik budowy P. N. (1) nie wykonywał rzeczywistego nadzoru nad pracami wykonywanymi przez J. W. (1), w związku z czym – wedle stanowiska powoda – ponosi on odpowiedzialność odszkodowawczą za nieprawidłowo zrealizowane przez wykonawcę prace na obiekcie budowlanym na podstawie art. 471 k.c.

Przypomnieć w tym miejscu potrzeba, że cały proces budowlany związany z wykonaniem przybudówki do domu powoda został podzielony na dwa etapy.

Pierwszy z nich polegający na wykonaniu prac ziemnych oraz wybudowania przybudówki do stanu surowego z przekryciem (bez ścianek działowych) został zrealizowany przy wsparciu znajomych powoda i członków jego rodziny. Natomiast drugi etap budowy, polegający na postawieniu ścian działowych i wykonaniu prac adaptacyjnych, został wykonany przez pozwanego J. W. (1) prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą (...).

Z treści zeznań pozwanego P. N. (1), któremu Sąd dał wiarę, a przede wszystkim z treści dziennika budowy jednoznacznie wynika, że pozwany ten objął funkcję kierownika budowy w dniu 20 sierpnia 2004 r., w którym to zakończone już były prace ziemne (k. 384). Nadto z treści dziennika budowy wynika, że pozwany P. N. (1) przestał pełnić obowiązki kierownika budowy w dniu 18 maja 2005 r. na etapie zakończenia robót stanu surowego otwartego (k. 388).

Dodatkowo wskazać trzeba, iż w dniu 19 kwietnia 2007 r. P. N. (1) na prośbę czy na skutek sygnałów powoda sporządził notatkę dotyczącą stwierdzonych przez niego nieprawidłowości w realizacji umowy przez J. W. (1).

Gdyby dać wiarę powodowi, że pozwany P. N. (1) pełnił w tym czasie obowiązki kierownika budowy, oznaczałoby to, że podjął się krytyki swoich własnych działań. Przyjęcie tak sformułowanej tezy wydaje się być nie tylko nielogiczne, lecz przede wszystkim sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego.

Zeznania pozwanego P. N. wiarygodne są w tym zakresie dodatkowo o tyle , iż sam wykonawca jednoznacznie w swych zeznaniach wskazał, iż jedyną osobą nadzorująca budowę w czasie jego robót był przedstawiciel (...) p. T. i to z nim powód za pośrednictwem wykonawcy czynił ewentualne uzgodnienia co do zmian (k.607)

Mając na względzie sposób określenia żądania powoda, w szczególności zaś jego uzasadnienie, uznać należało , że Sąd nie mógł rozważać zasadności tych roszczeń skierowanych przeciwko P. N. (1) jako nadzorującemu prace, albowiem – jak już była wyżej mowa – dotyczyły one wyłącznie wypełniania obowiązków kierownika budowy nad pracami wykonywanymi przez J. W. (1).

Dostrzec przy tym trzeba, że w powyższym zakresie pełnomocnik powoda ma rację podnosząc, że pozwany P. N. (1) faktycznie nie sprawował nadzoru nad pracami wykonawcy, bowiem nie miał on w tym zakresie takiego obowiązku, skoro w sposób jednoznaczny zrezygnował z pełnienia funkcji kierownika budowy, czemu dał wyraz w treści stosownego wpisu, a autentyczności którego to strona powoda skutecznie procesowo nie zakwestionowała.

W tej sytuacji Sąd rozpoznający niniejszą sprawę, związany podstawą faktyczną pozwu strony powodowej, reprezentowanej przez profesjonalnego pełnomocnika, nie mógł uwzględnić akcesoryjnych roszczeń odszkodowawczych dotyczących skutków nieprawidłowego wykonywania prac budowlanych przez J. W. (1) w wyniku nieprawidłowego nadzoru sprawowanego nad tymi pracami.

Dodatkowo zauważyć należy, że z treści pozwu oraz z zeznań powoda jasno wynika, iż H. M. nie wiąże wad wybudowanego obiektu z nieprawidłowymi działaniami osób pracujących przy pierwszym etapie prac, a to właśnie nad tymi pracami nadzór sprawował pozwany P. N. (1) (bez prac ziemnych).

Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że zgodnie z treścią art. 321 k.p.c. Sąd nie może zmienić podstawy faktycznej powództwa, ponieważ wówczas, przekraczając jej granice i nawet uwzględniając zasługujący na ochronę interes prawny jednej ze stron, staje się jej adwokatem, pozbawiając przegrywającego możności obrony swych praw (tak: Przemysław Telenga [w:] pod red. A. Jakubecki, Komentarz aktualizowany do ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego, Lex 2013, komentarz do art. 321 k.p.c.).

Jedynie na marginesie zaznaczyć trzeba, że pozwany P. N. (1) nie może ponosić odpowiedzialności za przekazanie kierownictwa budowy osobie nieodpowiedniej, czyli J. W. (1).

Pamiętać bowiem należy, że to powód, jako inwestor, ponosił odpowiedzialność za ustanowienie nowego kierownika budowy.

Wobec powyższego, w braku podstaw z art. 471 k.c. w zw. z art. 321 § 1 k.p.c., Sąd oddalił powództwo skierowane przeciwko P. N. (1) w zakresie roszczenia z punktu 1 pozwu (punkt II wyroku).

Nadto powód wniósł o zasądzenie na jego rzecz kwoty 60.000 zł od pozwanych J. W. (1) i P. N. (1) tytułem zadośćuczynienia za poniesione przez niego krzywdy, przy czym jako podstawę prawną swojego żądania wskazał art. 488 k.c. (punkt 2 pozwu). W świetle stanowiska powoda postępowanie tych pozwanych spowodowało, iż został on zmuszony do życia w ciągłym stresie, który doprowadził go na skraj rozstroju nerwowego, a nadto na skutek niesolidności pozwanych nie może zamieszkać w miejscu przystosowanym do jego potrzeb, co uwłacza jego godności osobistej.

Ze sposobu określenia wzmiankowanego żądania wynika, że w rzeczywistości powód dochodzi zapłaty na jego rzecz zadośćuczynienia z art. 448 k.c. (omyłkowo prawdopodobnie wskazano art. 488 k.c.), w myśl którego w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia.

Po myśli natomiast art. 24 § 1 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. Mając na względzie treść art. 23 k.c., określający przykładowy katalog dóbr osobistych, zauważyć należy, że faktycznie zdrowie, godność i cześć podlegają ochronie prawnej. Z przytoczonego już art. 24 § 1 k.c. jednoznaczne wynika, że ochrona dóbr osobistych przysługuje jedynie przed działaniem bezprawnym, a więc działaniem sprzecznym z normami prawa lub zasadami współżycia społecznego.

Cytowany przepis rozkłada ciężar dowodu w ten sposób, że na powoda nakłada obowiązek udowodnienia, że pozwany naruszył jego dobra osobiste. Na pozwanym natomiast ciąży obowiązek udowodnienia, że jego działanie naruszające dobra osobiste powoda nie było bezprawne, a więc miało oparcie w przepisach prawa, było zgodne z zasadami współżycia społecznego, było działaniem za zgodą pokrzywdzonego bądź służyło wykonywaniu prawa podmiotowego w warunkach nie wskazujących na jego nadużycie (tak Sąd Najwyższy m. in. w wyroku z dnia 4 czerwca 2003r., I CKN 480/01 i w wyroku z dnia 25 października (...)., I CR 239/82).

W judykaturze i piśmiennictwie przeważa także stanowisko, że przesłanką przyznania świadczeń przewidzianych w art. 448 k.c. (obu roszczeń objętych jego treścią) jest wina sprawcy naruszenia dobra osobistego (tak w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2002 r., V CKN 1581/2000, OSNC 2004, nr 4, poz. 53; w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 2004 r., II CK 115/2003, niepubl.; M. Safjan (w:) Kodeks..., s. 1464; A. Szpunar, Zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową, Bydgoszcz 1999, s. 212; J. Pietrzykowski, Nowelizacja kodeksu cywilnego z 23 sierpnia 1996 r., PS 1997, nr 3, s. 3).

Biorąc powyższe pod uwagę zauważyć należy, że w pierwszej kolejności powód obowiązany był wykazać, że pozwani naruszyli wskazane przez niego dobra osobiste, czyli zdrowie (życie w ciągłym stresie) i godność osobistą. Pamiętać jednak trzeba, że przy ocenie, czy doszło do naruszenia dobra osobistego decydującego znaczenia nie ma subiektywne odczucie osoby, jej indywidualne poczucie wartości i jej stan psychiczny, ale to, jaką reakcję wywołuje konkretne naruszenie w społeczeństwie.

Kwestia zagrożenia lub naruszenia dóbr osobistych winna być ujmowana w płaszczyźnie faktycznej i prowadzić do ustalenia, czy dane zachowanie, biorąc pod uwagę przeciętne reakcje ludzkie, mogły obiektywnie stać się podstawą do negatywnych odczuć po stronie poszkodowanego. Abstrahuje się tym samym od subiektywnych odczuć osób nadwrażliwych oraz takich, które z różnych względów nie mają zdolności do reagowania emocjonalnego na określone zachowania innych podmiotów (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 19 października 2005 r., I ACa 353/05, orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 1967r., II CR 318/(...) oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1997 r., II CKN 33/97).

W toku niniejszego postępowania powód natomiast nie zaoferował żadnego dowodu, z którego mogłoby wynikać, że na skutek zawinionych działań pozwanych doszło do naruszenia jego dóbr osobistych, a tym bardziej, aby takie naruszenia wywołały u niego poczucie krzywdy w rozumieniu art. 448 k.c. W treści pozwu i pisma procesowego z dnia 12 września 2011 r., mającego stanowić sprecyzowanie żądań strony powodowej, nie złożono wniosku dowodowego zmierzającego do wykazania wyżej wskazanych okoliczności (przykładowo powód nie zgłosił wniosku o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków lub z opinii biegłego psychiatry na okoliczność doznanego przez niego rozstroju nerwowego).

Wprawdzie na rozprawie w dniu 30 września 2013 r. Sąd dopuścił dowód z przesłuchania stron na okoliczność przebiegu inwestycji, ewentualnej szkody i krzywdy, jakiej powód doznał w wyniku zawinionych działań bądź zaniechań pozwanych, niemniej H. M., odpowiadający m. in. na pytania reprezentującego go pełnomocnika, nie przedstawił jakichkolwiek okoliczności związanych ze skutkami naruszenia jego dóbr osobistych.

Na marginesie wspomnieć wypada, że w toku postępowania nie ujawniono także okoliczności świadczących o doznaniu przez powoda rozstroju zdrowia lub uszkodzenia ciała, które mogłoby być podstawą ewentualnego uwzględnienia żądania zasądzenia zadośćuczynienia na podstawie art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c.

Sąd oczywiście nie neguje faktu , iż powód mógł doznać stresu, jednakże w ocenie Sądu mógł być to wynik określonej sytuacji na tle różnych przyczyn np. przegranego procesu z pozwanym , uczestnictwa w innych toczących się z jego udziałem postępowaniach , wreszcie może on wynikać z ogólnego stanu zdrowia na który to powód powołuje się szeroko w swych pismach.

Samo zaś nieusunięcie wad i obecna niemożność zamieszkania jest po prostu wynikiem ostatecznego zaprzestania współpracy z wykonawcą, co jak zostało wiążąco ustalone przez sąd rejonowy było wynikiem postawy właśnie powoda a nie pozwanego , skoro powód uchylił się od wypłaty należnego pozwanemu wynagrodzenia.

Tym samym nie sposób uznać , by J. W., występując o zapłatę czynił to w sposób bezprawny, skoro realizował swe roszczenie, co najwyżej podlegające ewentualnemu obniżeniu w związku z zarzutami powoda dotyczącymi wad budowalnych.

Wskazać też należy, iż ów stan nie może być traktowany jako typowe statystycznie oczekiwane następstwo wystąpienia wad w wykonaniu umowy o roboty budowlane.

Na powyższe oczywisty wpływ będzie miała również osobnicza podatność strony na sytuacje rodzące napięcia i stany depresyjne.

W tej sytuacji oczywistym jest, że powód nie wykazał naruszenia jego dóbr osobistych skutkujących powstaniem krzywdy, a tym bardziej nie podołał ciążącemu na nim obowiązkowi udowodnienia wystąpienia adekwatnego następstwa przyczynowo – skutkowego pomiędzy zachowaniem pozwanych a rzekomo doznaną krzywdą.

Wspominany związek przyczynowy ma charakter normalny w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. wówczas, gdy w danym układzie stosunków i warunków oraz w zwyczajnym biegu rzeczy, bez zaistnienia szczególnych okoliczności, szkoda (odpowiednio krzywda) jest zwykle następstwem określonego zdarzenia.

Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, iż na gruncie całokształtu dowodów i ustaleń poczynionych na ich podstawie w niniejszej sprawie pozwani nie mogą ponieść odpowiedzialności cywilnej za rzekome bezprawne i zawinione przez nich naruszenia dóbr osobistych powoda, ponieważ fakt naruszenia przez nich tych dóbr oraz istnienie związku przyczynowego nie został skutecznie wykazany.

Jedynie dla porządku zaznaczyć należy, że uwzględnienie roszczeń z art. 448 k.c. ma charakter fakultatywny, a więc nie muszą być one zasądzone mimo formalnego spełnienia przesłanek ustawowych. Z powyższych względów Sąd nie ma obowiązku zasądzenia zadośćuczynienia na podstawie komentowanego przepisu w każdym przypadku naruszenia dóbr osobistych, a przy stosowaniu tego przepisu bierze się pod uwagę całokształt okoliczności faktycznych, w tym winę sprawcy naruszenia dóbr osobistych i jej stopień oraz rodzaj naruszonego dobra (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 kwietnia 2006 r., II PK 245/2005, OSNP 2007, nr 7-8, poz. 101).

Powyższa teza znajdowałby pełne przełożenie na stan faktyczny sprawy niniejszej.

Kończąc rozważania w powyższym zakresie jeszcze raz podkreślić trzeba, że pozwany P. N. (1) nie ponosi odpowiedzialności za skutki nieprawidłowego – jak to wskazał powód – wykonywania przez J. W. (1) umowy o roboty budowlane z przyczyn wskazanych we wcześniejszej części uzasadnienia. Oczywistym jest zatem, że wspomniana odpowiedzialność pozwanego nie może tym samym rozciągać się także na przypisywane w pozwie naruszenie dóbr osobistych H. M..

Wobec powyższego, z uwagi na brak podstaw art. 448 k.c. w zw. z art. 23 k.c. i art. 24 k.c., Sąd oddalił omawiane żądanie powoda o zasądzenie zadośćuczynienia (punkt II wyroku).

Kolejne żądanie pozwu określone także w punkcie 2 pozwu (k. 133) dotyczyło zasądzenia na rzecz powoda od pozwanych J. L. (1), J. B. (1) i K. J. kwoty 90.000 zł tytułem zadośćuczynienia za poniesione przez powoda krzywdy. Strona powodowa wskazała, że opinie wydane przez wyżej wymienionych biegłych zamknęły mu drogę do obrony jego interesów w drodze postępowania sądowego, co naraziło go na dodatkowy stres i nie tylko doprowadziło do pogorszenia się stanu fizycznego i psychicznego powoda, ale skutkowało także pogorszeniem jego trudnej sytuacji materialnej. Pozwani przez powoda biegli, jak to stwierdził „usankcjonowali prace budowlane wykonane przez J. W. (1), które to zdaniem pozwanych zostały wykonane w sposób prawidłowy zgodnie z zasadami sztuki budowlanej, co jest niezrozumiałe”. Do wspomnianego usankcjonowania, zdaniem powoda, opinii sądowych niezgodnych z rzeczywistym stanem rzeczy doszło głównie wskutek źle pojętej solidarności zawodowej. (k.138)

Tu na wstępie i dla porządku zaznaczyć należy, że na tle omawianego żądania zachowują pełną aktualność uprzednio poczynione rozważania dotyczące przesłanek ochrony dóbr osobistych (art. 23 k.c. w zw. z art. 24 k.c.), w tym kryteriów uwzględnienia roszczenia o zapłatę zadośćuczynienia z art. 448 k.c.

Formułując żądanie zadośćuczynieniowe w stosunku do pozwanych biegłych powód wskazał, że doszło do naruszenia jego dóbr osobistych w postaci zdrowia psychicznego i fizycznego.

W tym miejscu zauważyć należy, że ostatecznie przedmiotem rozważań Sądu było żądanie zasądzenia zadośćuczynienia z art. 448 k.c., a więc roszczenie związane z doznaniem szkody niemajątkowej.

W rezultacie Sąd został zwolniony z konieczności rozstrzygania zasadności twierdzeń powoda dotyczących, jak to wskazał sam powód, pogorszenia się jego sytuacji materialnej, która to z stanowi przejaw szkody majątkowej.

Dokonując w tym zakresie oceny wystąpienia przesłanek z art. 448 k.c. Sąd doszedł do przekonania, że podobnie jak w przypadku tożsamych roszczeń skierowanych przeciwko pozwanym J. W. (1) i P. N. (1), powód nie sprostał procesowo obowiązkowi wykazania, że poprzez zawinione naruszenie jego dóbr osobistych pozwani doprowadzili do powstania po jego stronie krzywdy.

Powód nie przedstawił bowiem żadnych wiarygodnych dowodów, które potwierdzałyby, że skutkiem wydania opinii przez pozwanych biegłych stało się pogorszenie jego stanu zdrowia, a tym bardziej, że między takim stanem a wydaniem opinii istniał adekwatny związek przyczynowy.

Stwierdzenie przez Sąd braku przesłanek z art. 23 k.c. i art. 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c. jest w pełni wystarczającą podstawą do oddalenia powództwa w omawianym zakresie.

Niemniej kierując się potrzebą rozważenia wszystkich istotnych okoliczności niniejszej sprawy, Sąd poczynił także dodatkowe kroki zmierzające do ustalenia, czy działanie pozwanych biegłych cechowało się bezprawnością w rozumieniu art. 448 k.c.

W ocenie Sądu zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy nie pozwala jednakże stwierdzić, że sporządzający opinie działali w sposób bezprawny, a więc w sposób niezgodny z normami prawa czy też z zasadami współżycia społecznego.

Odnosząc się do zarzutów podniesionych przez stronę powodową w pierwszej kolejności wskazać należy, że pozwani biegli sporządzili opinie z zakresu budownictwa w oparciu o wydane uprzednio postanowienia stosownych organów, tj. sądów, prokuratury i policji. Brak jest przy tym podstaw do uznania, że nie wykonali danego im zlecenia, względnie wykonali go w sposób nienależyty.

Przede wszystkim podkreślenia wymaga, że w rzeczywistości wszyscy trzej pozwani biegli stwierdzili istnienie zbieżnych nieprawidłowości związanych z realizacją spornego przedsięwzięcia, a mianowicie wszyscy oni zauważyli skutki m.in. wadliwości związanej z wysokością progu, szerokością drzwi, użycia nieprawidłowej taśmy etc.

Nadto pozwani ci zgodnie podali, iż w trakcie wykonywania prac budowlanych doszło do przypadków odstępstw od projektu budowlanego, co oznacza niezgodność prowadzonych prac z wydanym pozwoleniem na budowę.

Pewne różnice w treści ostatecznie sformułowanych wniosków pozwanych biegłych mogły wyniknąć natomiast tak z odmiennej interpretacji poczynionych ustaleń jak i z innego zakresu (celu) zleconych ich zadań przez konkretne jednostki.

I tak, biegły J. B. (1) miał dokonać oceny prac wykonanych tylko przez pozwanego J. W. (1) i to jedynie tych, które zostały wskazane w kosztorysie powykonawczym. Nadto jego zadaniem była weryfikacja kosztorysu sporządzonego przez J. W. (1) pod względem ilościowym i zakresu wykonanych robót, czyli określenie wartości wykonanych robót, bez wskazywania wysokości wydatków, jakie należałoby ponieść, aby wyeliminować nieprawidłowości związane z robotami wykonawcy.

Celem natomiast opinii wydanej przez biegłego K. J. było m. in. sporządzenie kosztorysu uwzględniającego rzeczywiste koszty wykonania prac i zakupionych materiałów, przy czym podzielił on wnioski biegłego J. B. (1).

Pozwany J. L. (1) natomiast pracę swą skupił przede wszystkim na ustaleniu wysokości kosztów prac mających na celu usunięcie usterek robót budowlanych wadliwie wykonanych przez J. W. (1) (bez prac wykonanych do stanu surowego zamkniętego). Biegły ten z uwagi na treść postanowienia Sądu Rejonowego w Olsztynie z dnia 25 kwietnia 2008 r., nie dokonywał weryfikacji kosztorysu powykonawczego J. W. (1) pod względem ilościowym.

Z powyższych względów nie może budzić wątpliwości fakt, że w opiniach swych biegli wskazywali różne wartości związane z wykonaniem robót budowlanych przez J. W. (1), jedni zaś dokonywali oceny wartości robót wykonanych, inni natomiast oceniali koszt wykonania naprawy. Nie sposób przy tym pominąć okoliczności, że różnice wspomnianych wartości wynikającymi z opinii nie są znaczne i mieszczą się z pewnością w granicach swobodnej oceny okoliczności sprawy, o czym będzie jeszcze mowa poniżej.

Podkreślenia przy tym wymaga, że po pierwsze, biegli ci dokonywali oceny prowadzonej inwestycji budowlanej w różnym czasie, w oparciu o różnoraką dokumentację i inne okoliczności wskazywane przez strony (np. problem określenia podmiotu dokonującego zakupu materiałów).

Po drugie, od zakończenia wykonywania prac przez pozwanego J. W. (1) upłynęło około 7 lat, zaś w okresie tym powód – mimo że nie zamieszkał w wybudowanej przybudówce – dokonał kilku zmian, co potwierdzają w części zeznania samego powoda złożone w sprawie prowadzonej przez Sąd Rejonowy w Olsztynie o sygn. akt X C 449/07 (k. 223 tych akt).

Poza tym, analiza porównawcza dokumentacji fotograficznej dołączonej do opinii biegłych sporządzonych w różnym czasie (np. k. 20 v. – 23 v., k. 161 – 165, k. 505 – 512, k. k. 566 – 567) jednoznacznie świadczy o tym, że na przestrzeni ostatnich kilku lat powód wprowadził pewne zmiany w przybudówce w postaci chociażby zamontowaniu innych drzwi oraz progu przy drzwiach zewnętrznych.

Po trzecie, Sąd dał wiarę zeznaniom wszystkich pozwanych biegłych, w których to podali, że w chwili dokonywania przez nich oględzin miejsca inwestycji nie istniały jakiekolwiek odkrywki, które umożliwiałyby dokonanie oceny stanu i prawidłowości zakrytych robót budowlanych.

Okoliczność powyższą potwierdza nie tylko treść sporządzonych przez biegłych opinii, w szczególności notatek z dokonanych oględzin, lecz również wykonana przy tej okazji dokumentacja fotograficzna, na której to nie zostały ujawnione jakiekolwiek odkrywki. Pamiętać przy tym należy, że biegli ci nie zostali zobowiązywani w postanowieniach stosownych instytucji do wykonania takich odkrywek i takich odkrywek nie domagała się żadna ze stron, zaś niedokonywanie odkrywek co wiadomo sądowi z urzędu absolutne nie stanowi przy opiniach budowlanych zasady z uwagi na ich niszczący, destruktywny charakter.

Poza tym Sąd nie znalazł podstaw, aby zakwestionować zeznania pozwanych biegłych, którzy - co jeszcze raz podkreślić należy – stwierdzili istnienie nieprawidłowości przy realizacji umowy przez J. W. (1). Trudno zatem uznać za wiarygodne twierdzenie, jakoby biegli ci, wymieniając różnego rodzaju wadliwości wykonanych prac, pominęli świadomie lub poprze rażące zaniedbanie istnienie akurat tych usterek, które można było ustalić na podstawie dokonanych odkrywek.

Po czwarte wreszcie, w toku niniejszego postępowania oraz postępowania cywilnego toczącego się w sprawie o sygn. akt X C 449/07 ujawniono okoliczności wskazujące na to, że powód sam dokonywał zniszczenia pewnych elementów w przybudówce (np. robił dziury w ścianach), przy czym czynił to głównie w celu ujawnienia istniejących wad w budowie.

W tym miejscu zaznaczyć należy, że umowa o świadczenie usług, która łączyła pozwanych biegłych z instytucjami zlecającymi im wykonanie opinii z zakresu budownictwa zalicza się do umów starannego działania, nie zaś do zobowiązań rezultatu (art. 750 k.c. w zw. z art. 734 § 1 k.c.). Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu (tu: wykonanie opinii), jednakże w razie nieosiągnięcia rezultatu o pożądanym czy oczekiwanym kształcie, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (K. Kołakowski (w:) G. Bieniek, Komentarz do Kodeksu cywilnego, tom II, Warszawa 2006, s. 387).

Niewątpliwie sporządzając opinie biegli mają obowiązek opierać się na swej fachowej wiedzy (co zresztą w najlepszej wierze uczynili i co do czego zakwestionowania brak jest jakichkolwiek podstaw), co nie zmienia faktu, że formułując wnioski wydawanej opinii biegli mogą kierować się również swobodną oceną zebranego materiału dowodowego, w szczególności własnymi spostrzeżeniami i ustaleniami , o ile te nie pozostają w sprzeczności z jednej strony wiedzą fachową jaką reprezentują, z drugiej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego.

Oczywistym jest przy tym, że wszelkie ustalenia i wnioski znajdujące się w opinii biegłych podlegają kontroli sądowej, w ramach której dokonywana jest ocena rzetelności i przydatności sporządzonej opinii.

Biorąc powyższe pod uwagę Sąd podzielił wnioski powołanego w niniejszej sprawie biegłego A. M., który uznał, iż brak jest podstaw do zanegowania treści wydanych przez pozwanych biegłych opinii, w szczególności że mogli nie posiadać oni w owym czasie dostępu do pełnych informacji związanych z przebiegiem poprzednich etapów spornej inwestycji.

Ponownie zaznaczyć trzeba, że biegli ci przeanalizowali przedstawiony im materiał dowodowy, dokonali wizji lokalnej wybudowanej przybudówki, zapoznali się ze stanowiskiem stron, w szczególności powoda, a dopiero potem sporządzili opinie, których wiarygodność i rzetelność nie została nigdy skutecznie zakwestionowana. Wszyscy biegli potwierdzili wystąpienie nieprawidłowości przy wykonywaniu umowy przez J. W. (1), a wyciągnięte przez nich wnioski końcowe stanowią jedynie wyraz dokonywanej przez nich swobodnej oceny okoliczności sprawy opartej na posiadanej przez nich wiedzy i doświadczeniu zawodowym oraz na własnych poglądach.

Podkreślenia przy tym wymaga, że wspomniana swobodna ocena materiału dowodowego sprawy jest ściśle związana z charakterem zawartej przez nich z instytucjami umowy starannego działania. Natomiast należyta staranność dłużnika w zakresie jego zawodowej działalności (art. 355 § 2 k.c.), nie oznacza staranności wyjątkowej, podwyższonej, lecz inny rodzaj staranności dostosowanej zarówno do działającej osoby, przedmiotu, którego działanie dotyczy, i okoliczności, w których działanie to następuje (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 lutego 2002 r., II CKN 894/99, niepubl.; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 września 2002 r., I CKN 971/2000, niepubl.).

W tym stanie rzeczy uznać należało, że wspomniane domniemanie bezprawności działań pozwanych zostało przez nich obalone, albowiem wykazali, iż sporządzając przedmiotowe opinie nie dopuścili się naruszenia jakichkolwiek norm prawnych.

Dodatkowo jedynie podkreślić trzeba, że w toku niniejszego postępowania nie zostały ujawnione jakiekolwiek okoliczności potwierdzające zarzuty powoda, jakoby pozwanych łączyły szczególne więzi solidarności zawodowej, a tym bardziej i co ważniejsze , aby z powodu istnienia rzekomej lojalności pozwani biegli wydali opinie sprzeczne z rzeczywistym stanem budowy.

W tym też celu Sąd dodatkowo dopuścił dowód z opinii biegłego, bowiem jeśli okazałoby się , iż dopuszczono się powtarzalnych, oczywistych i rażących uchybień, wtedy mogłoby to w jakiś sposób zaświadczać o działaniu o cechach umyślności.

Tego jednakże ani okoliczności sprawy , ani w szczególności opinia nie potwierdza.

Kończąc rozważania zauważyć należy, że strona powodowa, która była obowiązana wykazać, ze do naruszenia jej dóbr osobistych doszło na skutek zawinionego działania (zaniechania) pozwanych, powoływała się właśnie na wspomnianą solidarność zawodową, co oznacza, że w jej ocenie pozwani dopuścili się rażących uchybień z winy bądź na pograniczu winy umyślnej.

Jak już jednak była wyżej mowa, żaden z zaoferowanych Sądowi dowodów nie wskazywał na to, nawet w stopniu uprawdopodobniającym, że pozwani wykonywali opinie w sposób ukierunkowany na zatajenie nieprawidłowości, których dopuściły się osoby z tej samej grupy zawodowej.

Podsumowując, w ocenie Sądu brak jest jakichkolwiek podstaw dla uzasadnienia tezy, że wydając przedmiotowe opinie pozwani biegli działali w sposób bezprawny i zawiniony, wskazany przez powoda, czyli kierując się wyłącznie źle pojętą solidarnością zawodową. W tej sytuacji nie zostały spełnione żadne przesłanki roszczenia z art. 448 k.c. w postaci doznania krzywdy będącej wynikiem zawinionego i bezprawnego naruszenia dóbr osobistych powoda.

Wobec powyższego, na podstawie art. 23 k.c. w zw. z art. 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c., orzeczono jak w punkcie II wyroku.

Końcowo należy jedynie wskazać , iż Sąd oddalił wniosek o odroczenie rozprawy motywowany koniecznością ustosunkowania się powoda do zeznań stron.

Przewodniczący bowiem - co znajduje odzwierciedlenie w zapisie audiowizualnym- oddalając w tym zakresie wniosek wskazał na możliwość złożenia załącznika do protokołu wraz z ustosunkowaniem się do treści zeznań, przy uwzględnieniu faktu , iż ogłoszenie wyroku zostanie (i zostało ) odroczone.

O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 102 k.p.c., zgodnie z którym w wypadkach szczególnie uzasadnionych Sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami.

W niniejszej sprawie Sąd zasądził jedynie część kosztów procesu od strony powodowej na rzecz tych pozwanych, którzy byli reprezentowani przez pełnomocników profesjonalnych, a mianowicie na rzecz P. N. (1), J. L. (1) i J. W. (1), w wysokości po 1.500 zł. Sąd uznał bowiem, że w niniejszej sprawie wystąpił szczególnie uzasadniony wypadek.

Orzekając posiłkowo w oparciu o art. 102 k.p.c. Sąd miał na uwadze przede wszystkim sytuację materialną powoda, która niewątpliwie jest trudna.

Poza tym nie można tracić z pola widzenia faktu , że powód jest osobą niepełnosprawną.

Jednocześnie przy orzekaniu o kosztach Sąd wziął pod uwagę wielowątkowy i dość trudny charakter sprawy zainicjonowanej przez powoda.

Z tej przyczyny, na podstawie art. 102 k.p.c. i art. 99 k.p.c. w zw. z w zw. z § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (t. j. Dz. U. z 2013 r., po. 460) i § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (t. j. Dz. U. z 2013 r., poz. 461), Sąd obciążył powoda obowiązkiem zwrotu na rzecz pozwanych P. N. (1), J. W. (1) i J. L. (1) kosztów procesu jedynie w części, a mianowicie w zakresie kwoty po 1.500zł (punkt III wyroku).

Nadto na podstawie art. § 2 ust. 1 i 3 oraz § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (t. j. Dz. U. z 2013 r., poz. 461) Sąd przyznał i nakazał wypłacić ze środków budżetowych Sądu Okręgowego w Olsztynie adwokatowi M. K. kwotę 3.617 zł wraz z należnym podatkiem VAT tytułem pomocy sądowej udzielonej powodowi z urzędu (punkt IV wyroku).

Mając też na względzie wyżej wskazane okoliczności sprawy, na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t. j. Dz. U. z 2010 r., Nr 90, poz. 594 z późn. zm.), , Sąd nie obciążył powoda kosztami sądowymi na rzecz Skarbu Państwa (punkt V wyroku).