Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt III AUa 308/19

Sygn. akt III AUz 94/19

UZASADNIENIE

Decyzjami z dnia 27 listopada 2017r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział
w R. ustalił wysokość podstawy wymiaru składek na obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne, rentowe, chorobowe, wypadkowe i zdrowotne K. H.
za okres od stycznia 2014r. do grudnia 2016r. i A. P. za okres od stycznia 2014r. do grudnia 2015r. z tytułu umowy o pracę u płatnika składek Wojewódzkiego Szpitala (...) w J..

W uzasadnieniu tych decyzji organ rentowy podniósł, że w okresie wskazanym w decyzjach ubezpieczeni wykonywali w ramach umów o udzielenie zamówienia
na świadczenia zdrowotne pracę na rzecz Wojewódzkiego Szpitala (...)
w J.. Umowa, na podstawie której lekarz wykonuje swój zawód polegający na udzielaniu świadczeń zdrowotnych, nie może być utożsamiana z umową o udzielenie świadczeń z opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych przez Narodowy Fundusz Zdrowia w rozumieniu przepisów art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004r.
o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
. Zatem, w ocenie organu rentowego, w świetle art. 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych przychód uzyskany przez ubezpieczonych z tytułu wykonywania umów cywilno-prawnych na rzecz ich pracodawcy stanowi podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne
i zdrowotne z tytułu pozostawania w stosunku pracy z odwołującym się Szpitalem.

Wojewódzki Szpital (...) w J. odwołał się od tych decyzji i wniósł o ich uchylenie i zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Zarzucił, że w niniejszej sprawie brak jest możliwości zastosowania art. 8
ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych
. Ubezpieczeni w spornym okresie przebywali na urlopie bezpłatnym i świadczyli pracę na rzecz Szpitala w ramach umowy
o udzielenie zamówienia na świadczenia zdrowotne, a więc nie istniał zakaz zawierania umowy, o którym mowa w art. 132 ust. 3. Skarżący podniósł, że umowa o udzielenie zamówienia na świadczenia zdrowotne, zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego z dnia
10 grudnia 2004r. (sygn. akt III CK 134/04), jest umową nazwaną, do której nie stosuje się
art. 750 k.c., co eliminuje zastosowanie art. 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Jednocześnie skarżący z ostrożności procesowej wyjaśnił, że nieznaczne przekroczenie terminu do złożenia odwołania nastąpiło z przyczyn niezależnych od odwołującego się. Szpital mimo, że toczyły się postępowania dotyczące ustalenia podstawy wymiaru składek wielu lekarzy, otrzymał tylko jedno zawiadomienie o wszczęciu postępowania. Kiedy więc na adres szpitala zaczęły napływać decyzje dotyczące poszczególnych lekarzy, pracownice sekretariatu uznały, że są przeznaczone dla lekarzy
i zaczęły im doręczać. Kiedy uzyskały od nich informacje, że też takie decyzje otrzymali, zorientowały się, że są to decyzje doręczone Szpitalowi. Natychmiast wtedy złożono odwołania.

Również od swoich decyzji odwołali się K. H. i A. P..

Organ rentowy w odpowiedzi na odwołania wniósł o ich odrzucenie, a w razie merytorycznego rozpoznania o ich oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Organ rentowy podtrzymał stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji
i dodatkowo podniósł, że fakt przebywania na urlopie bezpłatnym nie niweczy pozostawania w stosunku pracy lekarzy, przyjmujących zamówienie, z którymi umowy były zawarte. Z treści art. 2 k.p. nie wynika, aby warunkiem zachowania statusu pracownika było faktyczne wykonywanie pracy i wypłacanie wynagrodzenia – wystarczy aby stosunek ten trwał.
W okresie udzielanych przez Szpital urlopów bezpłatnych, lekarze - pracownicy Szpitala realizowali czynności wpisujące się w ich obowiązek, wynikające ze stosunku pracy,
co dowodzi pozorności urlopu bezpłatnego (wyrok Sądu Najwyższego z 13 września 2010r., sygn. akt II PK 257/09).

Sąd Okręgowy w Gliwicach Ośrodek Zamiejscowy w Rybniku uznał w świetle
art. 477 ( 9 )§ 3 k.p.c. brak podstaw do odrzucenia odwołań. Wskazał, że zaskarżona decyzja została wydana w dniu 27 listopada 2017r. K. H., co wynika z dowodu doręczenia, otrzymała ją 8 grudnia 2017r., a A. P. 6 grudnia 2017r. Zatem wiarygodne są twierdzenia pracownika Szpitala (...), że wydane przez organ rentowy decyzje dotyczące poszczególnych lekarzy zostały doręczone Szpitalowi 6 grudnia 2017r. Skoro więc odwołania zostały złożone w dniu 11 stycznia 2018r. i 12 stycznia 2018r.,
to przekroczenie miesięcznego terminu do ich złożenia jest nieznaczne.

Sąd przyjął też, że nastąpiło ono z przyczyn niezależnych od odwołujących się,
bo w decyzjach wskazano dwóch adresatów zaskarżonej decyzji, a do Szpitala często przesyłana jest korespondencja dla lekarzy jako pracowników Szpitala. Zatem odwołujący Szpital do czasu uzyskania od lekarzy informacji, że też takie decyzje otrzymali mógł pozostawać w przeświadczeniu, że są to decyzje jedynie dla poszczególnych lekarzy.

Sąd Okręgowy w Gliwicach Ośrodek Zamiejscowy w Rybniku wyrokiem z dnia 21 listopada 2018r. w pkt 1 zmienił zaskarżoną decyzję nr (...) w ten sposób, że stwierdził brak podstaw do uznania, iż podstawę wymiaru składek na obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne, rentowe, chorobowe, wypadkowe i zdrowotne K. H. z tytułu umowy o pracę u płatnika składek Wojewódzkiego Szpitala (...) w J. w okresie od stycznia 2014r. do grudnia 2016r. stanowią kwoty wymienione w zaskarżonej decyzji, w pkt 2 zmienił zaskarżoną decyzję nr (...) w ten sposób, że stwierdził brak podstaw do uznania, iż podstawę wymiaru składek na obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne, rentowe, chorobowe, wypadkowe i zdrowotne A. P. z tytułu umowy o pracę u płatnika składek Wojewódzkiego Szpitala (...) w J. w okresie od stycznia 2014r. do grudnia 2015r. stanowią kwoty wymienione w zaskarżonej decyzji, w pkt 3 zasądził od organu rentowego na rzecz odwołującego Wojewódzkiego Szpitala (...) w J. kwotę 180zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, w pkt 4 zasądził od organu rentowego na rzecz odwołującej K. H. kwotę 180zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego i w pkt 5 zasądził od organu rentowego na rzecz odwołującego A. P. kwotę 180zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Sąd I instancji ustalił na podstawie dokumentów z akt organu rentowego,
w szczególności umowy o udzielenie zamówienia na świadczenia zdrowotne zawarte między odwołującym się szpitalem, a odwołującymi A. P. i K.
M.-H., faktur i rachunków za wykonywanie świadczeń medycznych, dokumentów z akt osobowych ubezpieczonych, zaświadczeń CEIDG odwołujących K.
M. i A. P. dotyczących dat otwarcia indywidualnej praktyki lekarskiej przez odwołujących, zeznań świadków A. T., A. B., A. K. (1), A. K. (2) i M. O., zeznań odwołujących K.
M.-H., A. P., a w imieniu odwołującego WSS nr (...)Dyrektora Szpitala (...), że K. H. od 15 września 1991r. jest zatrudniona
w ramach stosunku pracy w Wojewódzkim Szpitalu (...) w J. na oddziale Gastrologiczno-Wewnętrznym, wcześniej był to Oddziała Internistyczny.

Od stycznia 2014r. do 31 października 2017r. ubezpieczona pełniła stanowisko lekarza zarządzającego.

Od 23 grudnia 2011r. do 31 października 2017r. przebywała na urlopie bezpłatnym. Sama podjęła decyzję o skorzystaniu z takiego urlopu, który był dla niej zabezpieczeniem przed szybką utratą pracy.

Stosunek pracy jw. został rozwiązany 31 października 2017r.

Od 1 sierpnia 2005r. ubezpieczona prowadzi specjalistyczną praktykę lekarską, ma swój gabinet.

W okresach wskazanych w zaskarżonej decyzji na podstawie umów z dnia 1 listopada 2011r. i 1 listopada 2014r., zawartych między Wojewódzkim Szpitalem (...)
Nr (...) w J. a Indywidualną Praktyką Lekarską – K. H.
„o udzielenie zamówienia na świadczenia zdrowotne w zakresie całodobowej opieki medycznej w oddziale gastrologiczno-wewnętrznym szpitala” ubezpieczona pracowała na oddziale Gastrologiczno-Wewnętrznym zgodnie z harmonogramem, w tym świadczyła
co najmniej 5 dyżurów w miesiącu, uzgodnionych z udzielającym zamówienie, a faktycznie
z osobą kierującą oddziałem.

Zgodnie z tymi umowami przyjmujący zamówienie ma prawo do płatnych 17 godzin przerwy w wykonywaniu świadczeń określonych w umowie w każdym miesiącu. Udzielający zamówienie nie zapewnienia odzieży i ubrania roboczego za wyjątkiem odzieży operacyjnej, nie zapewnia też profilaktycznej ochrony zdrowia i bezpłatnych badań wstępnych, kontrolnych.

Natomiast udzielający zamówienia był zobowiązany zapewnić przyjmującemu zamówienie, obsługę właściwego personelu medycznego, udostępnienie korzystania z aparatury medycznej i sprzętu medycznego, leków, opatrunków i środków medycznych, korzystanie z bazy diagnostycznej.

Przyjmujący zamówienie, zgodnie z zapisem ww. umowy, był zobowiązany poddać się nadzorowi ordynatora oddziału, osoby kierującej oddziałem gastrologiczno-wewnętrznym, który koordynuje udzielanie świadczeń zdrowotnych.

Ubezpieczona stosownie do treści zawartych umów była zobowiązana do ubezpieczenia się od odpowiedzialności cywilnej za szkodę wyrządzoną przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych i do dnia podpisania umowy przedstawić polisę ubezpieczeniową, a odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych w zakresie udzielanego zamówienia ponoszą solidarnie udzielający i przyjmujący zamówienie.

Kierującym Oddziałem Gastrologiczno-Wewnętrznym odwołującego się był
w spornym okresie M. O.. Funkcję tę pełnił na podstawie umowy cywilno-prawnej,
a od 2008r. w ramach stosunku pracy w wymiarze ½ etatu pełni on funkcję z-cy dyrektora szpitala do spraw medycznych.

Ustalał on harmonogram pracy lekarzy wykonujących umowy cywilno-prawne, wspólnie z nimi ustalał plan leczenia na oddziale, a prowadzenie leczenia przez takiego lekarza odbywało się samodzielnie, ale w sytuacjach nagłych miał on możliwość odstępstwa od ustalonego planu leczenia.

Z uwagi na ograniczony czas pracy lekarzy wynikający z przepisów prawa pracy i brak lekarzy odwołujący się Szpital bez zawierania umów cywilno-prawnych nie był w stanie zapewnić całodobowej opieki lekarskiej swoim pacjentom.

Kolejno Sąd ustalił, że A. P. od 1 października 1997r. jest zatrudniony
w ramach stosunku pracy w Wojewódzkim Szpitalu (...) w J. na różnych oddziałach, od 1 października 1998r. jako starszy asystent na oddziale chirurgii ogólnej.

Od 1 października 2010r. do 31 grudnia 2015r. przebywał na urlopie bezpłatnym. Ubezpieczony chciał pozostać w zatrudnieniu i korzystać z urlopu bezpłatnego. W przypadku zerwania umowy kontraktowej mógł wrócić do pracy.

Stosunek pracy jw. został rozwiązany 31 grudnia 2015r.

Od 1 marca 2002r. ubezpieczony prowadził specjalistyczną praktykę lekarską.

W okresach wskazanych w zaskarżonej decyzji na podstawie umów z dnia 1 listopada 2011r. i 1 listopada 2014r. zawartych między Wojewódzkim Szpitalem (...) w J. a Indywidualną Praktyką Lekarską – A. P. o udzielenie zamówienia na świadczenia zdrowotne w zakresie chirurgii ogólnej, przeprowadzania konsultacji.

Jako przyjmujący zamówienie miał on prawo do płatnych około 15 godzin przerwy w wykonywaniu świadczeń, określonych godzinowo w umowie w każdym miesiącu.

Udzielający zamówienia nie zapewniał odzieży i ubrania roboczego za wyjątkiem odzieży operacyjnej, profilaktycznej ochrony zdrowia, bezpłatnych badań wstępnych, kontrolnych.

Natomiast udzielający zamówienia był zobowiązany zapewnić przyjmującemu zamówienie, obsługę właściwego personelu medycznego, udostępnienie korzystania z aparatury medycznej i sprzętu medycznego, leków, opatrunków i środków medycznych, korzystanie z bazy diagnostycznej.

Przyjmujący zamówienie, zgodnie z zapisem w/w umowy, był zobowiązany
do pełnienia funkcji lekarza koordynatora.

Ubezpieczony stosownie do treści zawartych umów był zobowiązany do ubezpieczenia się od odpowiedzialności cywilnej za szkodę wyrządzoną przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych i do dnia podpisania umowy przedstawić polisę ubezpieczeniową, a odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych w zakresie udzielanego zamówienia ponoszą solidarnie udzielający i przyjmujący zamówienie.

Zasady wykonywania pracy lekarzy na oddziale chirurgii ogólnej były identyczne, zarówno na podstawie umowy o pracę, jak i na umowy o świadczenie usług zdrowotnych.
W przypadku umów o świadczenie usług zdrowotnych zawsze był rozpisywany konkurs, którzy rozstrzygały odpowiednie komisje. Zatrudnienie na podstawie tzw. kontraktu było bardzo pozytywne, z uwagi na większą elastyczność czasu pracy. Osoby zatrudnione
na kontraktach mogły pracować dłużej lub krócej w zależności od potrzeb oddziału,
a pracownik pracujący na umowie o pracę miał określoną ilość godzin pracy. Pracownicy kontraktowi sami załatwiali sobie sprawy związane z odzież roboczą. Pracownicy kontraktowi byli płaceni według stawki godzinowej i nie mieli wypłacanych dodatków stażowych, nagród jubileuszowych, nie mieli świadczeń socjalnych. Pracownicy kontraktowi odprowadzali sami składki z tytułu działalności i z tego tytułu mieli płacone świadczenia, jak również sami ubezpieczali się z tytułu błędów medycznych, a w przypadku umowy o pracę odpowiedzialność ponosił Szpital. Umowy o udzielanie świadczeń zdrowotnych określały odpowiedzialność pracowników kontraktowych za uszkodzenie sprzętu. Umowa taka określała liczbę dni wolnych od pracy płatnych. Wszyscy pracownicy pracujący na umowy kontraktowe świadczyli usługi w ramach prowadzonych działalności gospodarczych.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd uznał, że odwołanie zasługują
na uwzględnienie.

W świetle art. 132 ust. 3 i art. 133 ustawy z 27 sierpnia 2004r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, odwołujący się Szpital, w ocenie Sądu, mógł zawrzeć z K. H. i z A. P. umowy o udzielenie zamówienia na świadczenia zdrowotne określone w art. 26 i 27 ustawy z 15 kwietnia 2011r.
o działalności leczniczej
.

Wskazał Sąd, że w przepisie art. 132 ust. 3 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych wprowadzono zakaz zawierania umów
o podwykonawstwo z osobami, które udzielają świadczeń opieki zdrowotnej
u świadczeniodawcy, który zawarł umowę o udzielenie świadczeń opieki zdrowotnej
z Funduszem.

Zdaniem Sądu w niniejszej sprawie zakaz ten nie został złamany przez odwołujący się Szpital, bo K. H. i A. P. przebywali w spornych okresach
na urlopach bezpłatnych i nie udzielali świadczeń w Szpitalu na innej podstawie prawnej, np. stosunku pracy, a jedynie w ramach umów o udzielenie zamówienia na świadczenie zdrowotne.

Sąd nadmienił, że orzeczenia Sądu Najwyższego z 21 września 2017r., I UK 383/16
i z 22 czerwca 2015r., I UZ 3/15, I UZ 6/15 dotyczą innych stanów faktycznych, bo w tych sprawach lekarze, w ramach stosunku pracy i umów o udzielenie świadczeń zdrowotnych
u swojego pracodawcy, udzielali świadczeń opieki zdrowotnej.

Sąd przypomniał, że w niniejszej sprawie K. H. i A. P. będąc na urlopach bezpłatnych jako pracownicy Szpitala, nie świadczyli pracy.

Zgodnie z art. 174 k.p. urlop bezpłatny jest okresem, w którym, mimo trwania stosunku pracy, ulegają zawieszeniu wzajemne obowiązki i uprawnienia stron tego stosunku.

Sąd nie zgodził się ze stwierdzeniem organu rentowego, że udzielenia urlopu bezpłatnego dokonano dla pozoru w celu dalszego zatrudnienia pracownika tyle,
że na podstawie umowy cywilno-prawnej. Był to świadomy wybór odwołujących się,
co potwierdzili oni w swych zeznaniach. Natomiast Szpital, zatrudniając lekarzy jedynie
w ramach stosunku pracy, nie byłby w stanie zapewnić całodobowej opieki lekarskiej,
z uwagi na braki lekarzy.

Sąd argumentował, że w tej sprawie, w odróżnieniu od stanów faktycznych występujących w powołanych wcześniej orzeczeniach Sądu Najwyższego, K. H. i A. P. płacili od przychodów uzyskiwanych ze spornym umów podatki, składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, bo z uwagi na urlop bezpłatny nie otrzymywali żadnych przychodów ze stosunku pracy. Nie mieli też prawa do żadnych dodatkowych świadczeń dla pracowników wynikających ze stosunku pracy.

Konsekwencją uznania zaskarżonych decyzji za prawidłowe byłby obowiązek ponownego opłacenia składek od tych samych przychodów tyle, że przez Szpital.

W ocenie Sądu umowy łączące odwołujący się Szpital i K. H.
i A. P. o udzielenie zamówienia na świadczenie zdrowotne są umowami nazwanymi zawartymi na podstawie art. 26 i 27 ustawy z 15 kwietnia 2011r. o działalności leczniczej.

Sąd podkreślił, że odwołujący Szpital jest podmiotem, który uprawniony jest
w świetle art. 26 w/w ustawy do zawierania tych umów. Został zachowany odrębny tryb zawierania tych umów w postaci konkursu ofert, a treść tych umów spełnia ściśle określone warunki wynikające z art. 27 ww. ustawy. W świetle utrwalonego poglądu judykatury,
z uwagi na ściśle określone warunki tych umów i ich zawierania, są to umowy nazwane,
do których nie znajduje zastosowania art. 750 k.c.

W konsekwencji Sąd stwierdził, że skoro K. H. i A. P. nie wykonywali na rzecz swojego pracodawcy umów o świadczenie usług, do których, zgodnie z przepisem kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia,
to zastosowania w niniejszej sprawie nie znajduje art. 8 ust. 2a ustawy z 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych.

Dlatego też Sąd Okręgowy na mocy art. 477 14 § 2 k.p.c. zmienił zaskarżone decyzje orzekając jak w pkt 1 i 2 sentencji wyroku. Na podstawie 98 k.p.c. Sąd orzekł o kosztach postępowania kierując się zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy.

Apelację od przedstawionego wyroku złożył organ rentowy. Zaskarżając go w całości, zarzucił:

1.  naruszenie przepisów prawa procesowego:

-

art. 477 9 § 3 k.p.c. przez nieodrzucenie odwołań wniesionych po upływie terminu,
w sytuacji niewykazania, iż przekroczenie terminu nastąpiło z przyczyn niezależnych
od odwołujących,

-

art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego prowadzącą do bezzasadnego ustalenia, że ubezpieczeni nie wykonywali na rzecz swojego pracodawcy - Wojewódzkiego Szpitala (...) w J. umowy
o świadczenie usług, do której znajdują zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia,

2.  naruszenie prawa materialnego:

-

art. 8 ust. 2a, art. 18 ust. la ustawy z 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych, poprzez błędną wykładnię prowadzącą do wyłączenia z podstawy wymiaru składek, przychodów uzyskanych przez ubezpieczonych w spornym okresie z tytułu wykonywanych przez nich umów cywilnoprawnych, zawartych z odwołującym Wojewódzkim Szpitalem (...) w J..

Wskazując na powyższe podstawy apelacji, organ rentowy wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku i odrzucenie odwołań, ewentualnie o zmianę zaskarżonego wyroku
i oddalenie odwołań, albo o uchylenie orzeczenia Sądu I instancji i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania oraz w każdym z powyższych przypadków - o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przewidzianych.

W pierwszej kolejności skarżący zwrócił uwagę, że odwołania od decyzji organu rentowego zostały wniesione z naruszeniem terminu. Stosownie bowiem do art. 477 9
§ 1 k.p.c.
odwołania od decyzji organów rentowych wnosi się na piśmie do organu, który wydał decyzję w terminie miesiąca od doręczenia odpisu decyzji. Z materiału sprawy wynika, że zaskarżone decyzje zostały doręczone w dniu 6 grudnia 2017r. odwołującemu Szpitalowi
i A. P., a 8 grudnia 2017r. K. H., zatem wniesienie odwołań 10 stycznia 2018r. przez K. H. i 11 stycznia 2018r. przez pozostałych odwołujących nastąpiło z uchybieniem terminu. Zgodnie z § 3 art. 477 9 k.p.c. Sąd odrzuci odwołanie wniesione po upływie terminu chyba, że przekroczenie terminu nie było nadmierne i nastąpiło z przyczyn niezależnych od odwołującego.

Apelujący zaznaczył, że w okolicznościach sprawy, o ile uzasadnione jest przyjęcie,
że przekroczenie terminu nie było nadmierne, to trudno zgodzić się z oceną, iż nastąpiło
z przyczyn niezależnych od odwołujących. Odwołujący Szpital otrzymał zaadresowane do niego decyzje, w których został wymieniony jako strona postępowania. Także sentencja decyzji oraz uzasadnienie jednoznacznie określają, w związku z ustaleniami poczynionymi w toku kontroli płatnika, podstawy wymiaru składek za poszczególnych ubezpieczonych, do których naliczenia i opłacenia odwołujący jako płatnik jest zobowiązany. W tej sytuacji jako dowolne skarżący ocenił uznanie przez pracowników odwołującego, iż decyzje nie są przeznaczone dla Szpitala, lecz wymagają dalszego doręczenia poszczególnym lekarzom (w decyzji podano adresy zamieszkania poszczególnych lekarzy).

Organ rentowy argumentował, że odwołujący jako profesjonalista przy dochowaniu należytej staranności powinien, nie zgadzając się z treścią decyzji, niezwłocznie podjąć czynności zmierzające do złożenia odwołania w terminie, czego jednak nie uczynił. Powoływanie się na przyjętą praktykę (doręczania lekarzom pism kierowanych na adres Szpitala) nie stanowi, według wnoszącego apelację, okoliczności niezależnej od odwołującego i nie daje podstaw do merytorycznego rozpoznania odwołania wniesionego z uchybieniem terminu.

Apelujący zaznaczył, że w odniesieniu do odwołujących K. H.
i A. P., którym prawidłowo i skutecznie doręczono decyzje Sąd I instancji po stwierdzeniu przekroczenia miesięcznego terminu do złożenia odwołania nie poczynił jakichkolwiek ustaleń co do przyczyn tego przekroczenia, w szczególności istnienia obiektywnych przeszkód uniemożliwiających dochowanie przez wyżej wymienionych terminu do wniesienia odwołania.

Niezależnie od powyższego organ rentowy stwierdził, że odwołania były nieuzasadnione. Odwołując się do treści art. 8 ust. 2a ustawy z dnia 13 października 1998r.
o systemie ubezpieczeń społecznych
i art. 132 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004r.
o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
i utrwalonego na gruncie tych przepisów orzecznictwa Sądu Najwyższego , skarżący zauważył, że zgodnie z art. 2 k.p., pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Z przepisu tego nie wynika, aby warunkiem koniecznym zachowania statusu pracownika było faktyczne wykonywanie pracy (ze strony pracownika) i wypłacanie wynagrodzenia (ze strony pracodawcy), a więc faktyczne wykonywanie obowiązków wynikających z łączącego strony stosunku pracy, wystarczy jedynie, aby stosunek ten trwał. Podkreślił apelujący, iż urlop bezpłatny
(art. 174 k.p.) jest okresem zatrudnienia, w którym mimo trwania stosunku pracy, ulegają zawieszeniu wzajemne obowiązki i uprawnienia stron tego stosunku (świadczenie pracy oraz wypłata wynagrodzenia). Wobec tego, osoba pozostająca na urlopie bezpłatnym pozostaje nadal pracownikiem zatrudnionym u pracodawcy. Inaczej mówiąc, osoba przebywająca na urlopie bezpłatnym zachowuje status pracownika. Wystarczające jest więc stwierdzenie, iż wykorzystywanie urlopu bezpłatnego nie zrywa pierwotnej więzi pracowniczej opisanej w hipotezie normy art. 8 ust. 2a ustawy systemowej. Przeciwnie, założyć trzeba, iż powołana norma obejmuje sytuację, w której pracownik korzysta z urlopu bezpłatnego, aby jako osoba prowadząca działalność gospodarczą, realizować ze swym pracodawcą umowę cywilnoprawną (tak Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku 19 kwietnia 2018r., III AUa 2399/17).

Wnoszący apelację wywodził, że w okresie urlopu bezpłatnego ubezpieczeni realizowali czynności wpisujące się w ich obowiązki wynikające ze stosunku pracy. Zatrudnieni w Wojewódzkim Szpitalu (...) w J. obowiązki wynikające z zawartych umów na świadczenia zdrowotne wykonywali w oparciu
o infrastrukturę Szpitala. Korzystali z jego bazy lokalowej, aparatury i sprzętu medycznego. Przyjmując zamówienie zobowiązywali się do zapewnienia ciągłości świadczeń
i w przypadku usprawiedliwionej nieobecności do zapewnienia zastępstw przez inną uprawnioną do tego osobę, nie mogąc opuścić miejsca wykonywania świadczeń zdrowotnych bez zgody upoważnionego pracownika Szpitala. Zobowiązani byli do prowadzenia dokumentacji medycznej i sprawozdawczości statystycznej na zasadach obowiązujących w publicznych zakładach opieki zdrowotnej, a w wykonaniu umowy podlegali nadzorowi ordynatora/osoby kierującej oddziałem/z-cy dyrektora ds. lecznictwa. Udzielenie urlopu bezpłatnego przy kontynuacji przez pracownika zatrudnienia w tym samym charakterze świadczy o pozorności udzielonego urlopu. Nie do zaakceptowania jest sytuacja, w której udzieleniu urlopu bezpłatnego towarzyszy zamiar dalszego zatrudniania pracownika - tyle że na podstawie umowy cywilnoprawnej (tak Sąd Najwyższy w wyroku
z 13 września 2010r., II PK 257/09).

Na marginesie skarżący zauważył, że z uzasadnienia orzeczenia wynika, że bez zawierania umów cywilnoprawnych Szpital nie był w stanie zapewnić całodobowej opieki lekarskiej swoim pacjentom, z uwagi na ograniczony czas pracy lekarzy wynikający
z przepisów prawa pracy i brak lekarzy. Istnienie potrzeby zapewnienia ciągłości opieki lekarskiej pacjentom szpitala podważa zasadność udzielania pracownikom - lekarzom urlopów bezpłatnych.

W konsekwencji, w opinii apelującego, należy przyjąć, że przychód uzyskany przez ubezpieczonych z tytułu wykonywania umów cywilnoprawnych na rzecz swojego pracodawcy stanowi podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.

Płatnik składek oraz ubezpieczeni K. H. i A. P.
w odpowiedziach na apelację wnosili o jej oddalenie w całości i zasądzenie od organu rentowego na ich rzecz kosztów postępowania przed Sądem II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W ocenie odwołujących Sąd I instancji prawidłowo przyjął, iż w świetle art. 477 9
§ 3 k.p.c.
brak jest podstaw do odrzucenia odwołań. K. H. otrzymała decyzję 8 grudnia 2017r., A. P. oraz Szpital w dniu 6 grudnia 2017r. Przekroczenie terminu do wniesienia odwołań było zatem nieznaczne i niezależne od odwołujących się, gdyż przyczyną naruszenia terminu do złożenia odwołania było wprowadzające w błąd oznaczenie adresata skarżonej decyzji, na której widnieje zarówno płatnik,
jak i ubezpieczony. Decyzje zostały rozdane lekarzom przez pracownika Szpitala i dopiero w dniu 8 stycznia 2018r. Szpital powziął wiadomość o tym, iż również lekarze otrzymali na swoje adresy zamieszkania analogiczne w treści decyzje. Wtedy też niezwłocznie wniesione zostały odwołania od decyzji ZUS.

Płatnik podniósł, że doręczenie decyzji ZUS następuje w trybie przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, gdyż faza poprzedzająca postępowanie sądowe
w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych ma charakter postępowania administracyjnego (tak m.in. postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia
8 sierpnia 2016r., sygn. akt III AUz 142/16). Zgodnie z art. 42 § 1 k.p.a. pisma doręcza się osobom fizycznym w ich mieszkaniu lub miejscu pracy . Doręczenie korespondencji
w miejscu pracy jest więc tzw. doręczeniem zwykłym, a nie zastępczym. Co więcej, błędne przekonanie pracownika Szpitala o tym, iż decyzje w trybie zwykłego doręczenia adresowane są do poszczególnych lekarzy uzasadnione było również względami celowości, a więc łatwiejszym doręczeniem korespondencji w miejscu pracy niż w miejscu zamieszkania lekarza.

Odwołujący argumentowali, że z treści skarżonych decyzji w związku z art. 42
§ 1 k.p.a.
nie wynika zatem, który podmiot był rzeczywistym adresatem decyzji. Sam fakt otrzymania przez Szpital jednej koperty z decyzjami zaadresowanymi na Szpital nie przesądza jeszcze, iż to Szpital jako płatnik jest adresatem decyzji. Brak w szczególności pisma przewodniego organu, z którego wynikałoby, iż decyzje adresowane są do Szpitala jako płatnika. Przekonanie pracowników Szpitala wynikało również z faktu, iż instytucje publiczne (NFZ, Prokuratura) zazwyczaj ze względów celowości i mniejszej uciążliwości dla adresata doręczają lekarzom korespondencję na adres Szpitala. Dla przykładu przedłożone zostało w toku postępowania pierwszoinstancyjnego zawiadomienie wysłane przez Sąd Rejonowy w Jastrzębiu Zdroju, czy też wezwanie Okręgowej Izby Pielęgniarek
i Położnych z dnia 4 sierpnia 2017r.

Co do naruszenia terminu do wniesienia odwołań przez samych lekarzy,
to wskazano, iż wynikało to z faktu, iż Szpital po powzięciu wiadomości o wszczęciu przez organ rentowy postępowania w sprawie zapłaty rzekomo zaległych składek, zobowiązał się wobec lekarzy do prowadzenia jako płatnik postępowania wobec organu.

Po powzięciu przez Szpital wiadomości o tym (8 stycznia 2018r.), iż decyzje skierowane zostały również na adresy domowe lekarzy, z ostrożności część lekarzy zdecydowała się również na wniesienie odwołań od decyzji ZUS.

Zdaniem odwołujących brak jest podstaw do obciążenia ubezpieczonych lekarzy lub Szpitala jako płatnika obowiązkiem uiszczenia składek na ubezpieczenie społeczne
i zdrowotne w sytuacji, w której lekarze świadczyli na rzecz Szpitala usługi na podstawie umowy o udzielanie świadczeń zdrowotnych, przebywając jednocześnie na urlopie bezpłatnym. Umowa bowiem o udzielenie zamówienia na świadczenia zdrowotne uregulowana w : art. 35 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, a następnie w art. 26 ustawy o działalności leczniczej jest wyodrębnioną, pozakodeksową umową nazwaną, a w związku z tym nie może zostać przyporządkowana do art. 750 k.c. Konsekwencją tego stanu rzeczy jest brak możliwości zastosowania art. 8 ust. 2a ustawy systemowej.

Według odwołujących w analizowanych stanach faktycznych lekarze nie udzielali równocześnie świadczeń opieki zdrowotnej, bowiem przebywali w okresie realizacji umów o świadczenie opieki zdrowotnej na urlopach bezpłatnych. Tylko w razie równoczesnego udzielania świadczeń opieki zdrowotnej w Wojewódzkim Szpitalu (...) przez lekarzy na podstawie wykonywanych przez nich umów o pracę brak byłoby możliwości zawarcia umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, zgodnie z art. 132 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

Odwołujący wskazali ponadto na liczne odmienności w charakterze wykonywanych przez lekarzy obowiązków wobec obowiązków wynikających z umowy o pracę, bowiem lekarze zobowiązani byli m.in. do ubezpieczenia się od odpowiedzialności cywilnej we własnym zakresie, ponosili odmienną tj. w pełnej wysokości odpowiedzialność
za wyrządzoną szkodę, uiszczali we własnym zakresie (w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą) podatki i składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne, zapewniali sobie własną odzież roboczą. Ponadto dzięki zawarciu takich umów Szpital mógł zapewnić całodobową opiekę lekarską, wobec braku dostępnej kadry lekarskiej. Argument ten jest bardzo istotny z punktu widzenia oczekiwań organów państwowych dotyczących wypełniania przez Szpitale swoich obowiązków dotyczących zapewnienia opieki pacjentom. Również dla lekarzy taki stosunek prawny ze Szpitalem umożliwiał im realizację dodatkowych obowiązków zawodowych lub osobistych (jak opieka nad dziećmi).
Czas pracy poszczególnych lekarzy był przedmiotem uzgodnień ze Szpitalem, brak było podporządkowania w tym zakresie charakterystycznego dla stosunku pracy.

Odwołujący nie zgodzili się z apelującym, że sam fakt pozostawania w zatrudnieniu bez czerpania z tego zatrudnienia jakichkolwiek korzyści przez pracodawcę lub pracownika z definicji determinuje obowiązek uiszczania składek na ubezpieczenie zdrowotne
od umowy, która przecież nie ma żadnego związku ze stosunkiem pracy i do której - zgodnie z orzeczeniami o sygn. akt III CK 134/04, II UK 16/13, I UZ 3/15 oraz I UZ 6/15 - nie stosujemy odpowiednio przepisów dotyczących umowy zlecenia ani umowy
o świadczenie usług.

Według odwołujących w niniejszej sprawie nie doszło do zawarcia umów z lekarzami jako subpodwykonawcami umowy z NFZ, gdyż zakazem, o którym mowa w art. 132 ust. 3 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, objęte jest zawarcie umowy z lekarzem, który w tym samym podmiocie świadczy analogiczne usługi na podstawie stosunku pracy, bowiem lekarze nie pozostawali wobec Szpitala
w stosunku podporządkowania co do rodzaju umowy ani miejsca i czasu świadczenia usług zdrowotnych, gdyż przebywali na urlopach bezpłatnych.

Zażalenie złożyli także na postanowienie zawarte w wyroku Sądu Okręgowego
w Gliwicach Ośrodek Zamiejscowy w Rybniku z dnia 21 listopada 2018r. w punkcie 3 Wojewódzki Szpital (...) w J., w punkcie 4 K. H. i w punkcie 5 A. P., zarzucając naruszenie art. 98 § 1 k.p.c.
w związku z § 9 ust. 2 i § 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych i domagając się jego zmiany
i zasądzenia od organu rentowego na rzecz Wojewódzkiego Szpitala (...) w J. się kwoty 10.800zł i na rzecz K. H. i A. P. kwoty po 5.400zł oraz zasądzenie od organu na rzecz skarżących kosztów postępowania zażaleniowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Skarżący podali, że niniejsza sprawa została wszczęta na skutek odwołania od decyzji ZUS dotyczących ustalenia wysokości podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne oraz ubezpieczenie zdrowotne. W skarżonych decyzjach organ wyliczył konkretne kwoty stanowiące podstawę wymiaru składek. Wskazał również płatnikowi
na etapie przedsądowym całkowitą kwotę zaległości z tytułu składek obejmującą wszystkich lekarzy. Zgodnie z § 9 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia
22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych: "Stawki minimalne wynoszą 180zł w sprawach o świadczenia pieniężne z ubezpieczenia społecznego
i zaopatrzenia emerytalnego oraz w sprawach dotyczących podlegania ubezpieczeniom społecznym".

W niniejszej sprawie, według wnoszącego zażalenie, wartością przedmiotu sporu są składki należne, zatem winien znaleźć zastosowanie § 2, a nie § 9 ust. 2 rozporządzenia z 22 października 2015r., powołanego wyżej.

Na rozprawie apelacyjnej pełnomocnik odwołujących cofnął zażalenia.

Z ostrożności procesowej wnosił także o nieobciążanie odwołujących kosztami zastępstwa procesowego w przypadku uwzględnienia apelacji.

Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje:

Apelacja organu rentowego jest zasadna, bowiem brak było podstaw do merytorycznego rozpoznania odwołań wniesionych z uchybieniem terminu.

Przypomnieć trzeba, że zgodnie z treścią art. 477 9 § 1 k.p.c. odwołania od decyzji organów rentowych wnosi się na piśmie do organu, który wydał decyzję, lub do protokołu sporządzonego przez organ, w terminie miesiąca od doręczenia odpisu decyzji. W myśl art. 477 9 § 3 k.p.c., sąd odrzuci odwołanie wniesione po upływie terminu, chyba
że przekroczenie terminu nie jest nadmierne i nastąpiło z przyczyn niezależnych
od odwołującego się.

Podkreślenia wymaga również, że w odrębnym postępowaniu w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych postępowanie o przywrócenie terminu w odniesieniu do odwołania, czyli pisma wszczynającego postępowanie, nie jest stosowane. Sąd z urzędu, w trakcie wstępnego badania sprawy dokonuje nie tylko sprawdzenia zachowania przez stronę terminu do wniesienia odwołania, ale także - w przypadku stwierdzenia opóźnienia - ocenia jego rozmiar oraz przyczyny. Sąd ma dyskrecjonalną możliwość potraktowania spóźnionego odwołania tak, jakby zostało wniesione w terminie, jeżeli przekroczenie terminu nie jest nadmierne i nastąpiło z przyczyn niezależnych od odwołującego się (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 października 1999r., II UKN 588/99, LEX nr 45295).

Nie sposób również nie zwrócić uwagi, że użyte w art. 477 9 § 3 k.p.c. pojęcie niezależnych od strony przyczyn uchybienia terminowi jest sformułowaniem szerszym
od braku winy w rozumieniu art. 168 § 1 k.p.c., który w postępowaniu odrębnym w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych - w postępowaniu o przywrócenie terminu w odniesieniu do odwołania, czyli pisma wszczynającego to postępowanie, nie znajduje zastosowania, pozwalając na uwzględnienie także niektórych przyczyn zawinionych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 10 lutego 2014r., III AUz 3/14, LEX nr 1425405).

Tym samym w przypadku wniesienia odwołania od decyzji organu rentowego
z uchybieniem ustawowego terminu do jego wniesienia, w sytuacji stwierdzenia przez Sąd Ubezpieczeń Społecznych, że przekroczenie terminu nie jest nadmierne i nastąpiło z przyczyn niezależnych od odwołującego się, Sąd ten nadaje sprawie dalszy bieg, zaś jeżeli jedna z tych przesłanek, wynikających z treści art. 477 9 § 3 k.p.c., nie zachodzi winien wydać postanowienie o odrzuceniu odwołania.

Ocena nadmierności opóźnienia powinna być odniesiona do końcowej daty miesięcznego terminu na wniesienie odwołania, a zatem opóźnienie powinno być liczone nie od daty otrzymania decyzji organu rentowego, lecz od końca terminu na wniesienie odwołania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2014r., II UK 340/13, LEX
nr 1446448).

Nie budzi zatem wątpliwości, że dla stwierdzenia, czy termin ten został zachowany podstawowe znaczenie ma ustalenie daty doręczenia decyzji odwołującemu się. W takiej sytuacji za datę doręczenia uznać należy dzień, w którym adresat faktycznie otrzymał decyzję lub się z nią zapoznał (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 2015r., I UK 271/14, LEX nr 1682200 czy postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2009r., II UK 81/09, OSNP 2011 nr 11-12, poz. 166).

W realiach przedmiotowej sprawy bezsporne jest, iż skuteczne doręczenie odwołującym płatnikowi składek i A. P. zaskarżonych decyzji nastąpiło
6 grudnia 2017r., a K. H. 8 grudnia 2017r. W związku z tym miesięczny termin do wniesienia odwołań upłynął dla wszystkich odwołujących z końcem dnia 8 stycznia 2018r., bowiem 6 i 7 stycznia 2018r. były dniami wolnymi pracy.
Zatem spóźnione są odwołania wszystkich odwołujących od decyzji z 27 listopada 2017r., które złożyli oni działając przez profesjonalnego pełnomocnika K. H. 10 stycznia 2018r., a płatnik składek i A. P. 11 stycznia 2018r.

Wskazać należy, że zasadnie uznał Sąd I instancji, że przekroczenie miesięcznego terminu do wniesienia odwołań nie było nadmierne.

Pozostało więc w sprawie ustalenie, czy opóźnienie nastąpiło z przyczyn niezależnych od odwołujących się.

W ocenie Sądu Apelacyjnego nieprawidłowo stwierdził Sąd I instancji,
że w rozpoznawanej sprawie odwołujący Szpital zdołał wykazać, że przekroczenie terminu nie było przez niego zawinione.

W szczególności okoliczności takiej nie stanowi, jak przyjął Sąd Okręgowy, subiektywna wątpliwość, czy to odwołujący jest adresatem owych decyzji. Treść bowiem decyzji z dnia 27 listopada 2017r. nie tylko jednoznacznie potwierdza, iż były one adresowane każdorazowo zarówno do odwołującego Szpitala jako płatnika składek, jak i do konkretnego ubezpieczonego, lecz także, że zawierały niebudzące wątpliwości pouczenie
o trybie i terminie odwołania, w żadnym razie nie dające podstaw do niczym nieuzasadnionego przyjęcia, iż kierowane są wyłącznie do ubezpieczonych lekarzy. Również sentencje decyzji oraz ich uzasadnienia jednoznacznie określają, w związku z ustaleniami poczynionymi w toku kontroli u płatnika składek, podstawy wymiaru składek
za poszczególnych ubezpieczonych, do których naliczenia i opłacenia jest zobowiązany odwołujący Szpital, jako płatnik składek, co trafnie zauważył apelujący organ rentowy.

Podkreślenia wymaga, że odwołujący jest profesjonalnym podmiotem, dysponującym wyspecjalizowanymi komórkami organizacyjnymi kadrowymi i księgowymi oraz obsługą prawną (pełnomocnictwo udzielone radcy prawnemu reprezentującemu Szpital 9 października 2012r.), trudno zatem uznać, że uchybienie przez niego terminowi do złożenia odwołań spowodowane było wprowadzeniem w błąd przez organ rentowy polegający na tym, że zaskarżone decyzje adresowane były również do poszczególnych lekarzy.

Okoliczność, że do lekarzy tych przychodziła też korespondencja na adres Szpitala, jak wskazywali świadkowie A. K. (1), A. B. i A. T. (k. 48 a.s.), w kontrolowanej sprawie pozostaje bez znaczenia, bowiem zaskarżone decyzje znajdowały się w przesyłce skierowanej do Szpitala, a nie do ubezpieczonych. Jakkolwiek przepis art. 42 § 1 k.p.a. stanowi, że pisma doręcza się osobom fizycznym w ich mieszkaniu lub miejscu pracy, to brak podstaw do uznania, że w niniejszej sprawie organ rentowy decyzje do poszczególnych ubezpieczonych przesłał na adres Szpitala, skoro w decyzji jako adresatów wskazano płatnika składek Wojewódzki Szpital (...)
w J. i jego siedzibę, jak i osobę ubezpieczoną – poszczególnych lekarzy i ich miejsce zamieszkania. Przesyłka nie zawierała też pisma przewodniego wnioskującego
o doręczenie decyzji poszczególnym lekarzom.

Także zawiadomienia o wszczęciu postępowania z 24 października 2017r., wbrew stanowisku prezentowanemu przez Szpital w odwołaniu i odpowiedzi na apelację, kierowane były
do Wojewódzkiego Szpitala (...) w J. jako płatnika składek i poszczególnych ubezpieczonych, co wprost wynika z akt składkowych.

Niewątpliwie odwołujący Szpital zatem wiedział, że przed organem rentowym toczy się w odniesieniu do niego jako płatnika składek postępowanie administracyjne. Organ rentowy w zawiadomieniu o wszczęciu postępowania pouczył strony, a więc płatnika i każdego z ubezpieczonych o prawie wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów, przeglądania akt sprawy oraz przedłożenia nowych dokumentów, wskazując również dane personalne i numer telefonu pracownika ZUS prowadzącego sprawę. Odwołujący powinien więc spodziewać się wydania decyzji, przy czym również decyzji, która nie musiała być dla niego korzystna.

Wniosek taki Sąd Apelacyjny wysnuł z okoliczności sprawy, albowiem zaskarżone decyzje zostały wydane po przeprowadzeniu kontroli u odwołującego płatnika składek.

Jeśli zaś chodzi o odwołujących K. H. i A. P., to jak zasadnie zauważył apelujący, Sąd I instancji po stwierdzeniu przekroczenia miesięcznego terminu do złożenia odwołania, nie poczynił jakichkolwiek ustaleń co do przyczyn tego przekroczenia, a w szczególności istnienia obiektywnych przeszkód uniemożliwiających dochowanie przez nich terminu do wniesienia odwołań. Trzeba podkreślić, że sami ci odwołujący, tak w odwołaniach, w trakcie postępowania przed Sądem I instancji,
jak i w odpowiedzi na apelację, mimo, że byli reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika, nie naprowadzili też żadnych okoliczności, które pozwalałyby na stwierdzenie, że przekroczenie przez nich ustawowego terminu do wniesienia odwołań nastąpiło z przyczyn od nich niezależnych. Dopiero na rozprawie apelacyjnej ich pełnomocnik wskazywał, że był to okres świąteczny i urlopowy. Jakkolwiek okres końca grudnia i stycznia jest okresem świątecznym (Święta Bożego Narodzenia, Nowy Rok, Święto Trzech Króli), to w żaden sposób nie uzasadnia uchybienia terminowi do złożenia odwołań. Dzień 8 stycznia 2018r., kiedy upływał odwołującym K. H. i A. P. termin do wniesienia odwołania nie był dniem świątecznym. Odwołujący nie wykazali też aby tego dnia korzystali z urlopu w taki sposób, który uniemożliwiłby im złożenie odwołania. Zaznaczenia wymaga, że A. P. udzielił pełnomocnictwa radcy prawnemu R. O. już w dniu 6 grudnia 2016r.

Mimo zatem, iż przekroczenie terminu do wniesienia odwołań od decyzji z dnia 27 listopada 2017r. przez wszystkich odwołujących istotnie nie było nadmierne, niewykazanie, że nastąpiło z przyczyn od nich niezależnych, z mocy cytowanych na wstępie przepisów w pełni uzasadniało odrzucenie odwołań, o czym mając na uwadze treść art. 386 § 2 k.p.c. w związku z art. 477 9 § 3 k.p.c. Sąd Apelacyjny orzekł w pkt 1 wyroku.

O kosztach zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym należnych organowi rentowemu od odwołującego Szpitala, Sąd II instancji rozstrzygnął w pkt 2 wyroku po myśli art. 102 k.p.c., przy zastosowaniu § 2 pkt 6 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat
za czynności radców prawnych (tekst jednolity: Dz.U. z 2018r., poz. 265) i uznał za zasadne obciążenie płatnika omawianymi kosztami jedynie w części tj. w kwocie 1000zł. W sytuacji bowiem zasądzenia od niego kosztów zastępstwa procesowego w całości, w ocenie Sądu odwoławczego, doszłoby do niewspółmierności wysokości kosztów pomocy prawnej poniesionych przez stronę wygrywającą proces do stopnia zawiłości sprawy i nakładu pracy pełnomocnika organu rentowego w sprawach połączonych do wspólnego rozpoznania
i rozstrzygnięcia. Kontrolowana sprawa jest jedną z wielu spraw z odwołania Szpitala,
a sprawy te są identyczne pod względem okoliczności faktycznych i prawnych. Ponadto Sąd Apelacyjny miał na uwadze powszechnie znaną trudną sytuację publicznej służby zdrowia oraz rodzaj świadczonych przez płatnika usług (pkt 2 wyroku).

W przedmiocie kosztów zastępstwa procesowego przysługujących organowi rentowemu w postępowaniu apelacyjnym od odwołujących K. H.
i A. P. Sąd II instancji orzekł po myśli art. 98 w związku z art. 99 k.p.c. oraz § 2
pkt 5 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia
22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do odstąpienia od obciążania tych odwołujących obowiązkiem zwrotu organowi rentowemu kosztów zastępstwa procesowego, wynikających z art. 102 k.p.c. Odwołujący ci bowiem wskazywali, że odwołania złożyli z ostrożności procesowej, bowiem odwołania od decyzji ich dotyczących miał złożył płatnik składek. Okoliczność ta jednak jest bez znaczenia, gdyż nie jest to niewątpliwie przypadek szczególnie uzasadniony przemawiający za nieobciążaniem kosztami. Trzeba też zauważyć, że stanowisko odwołujących w tej kwestii jest niekonsekwentne, gdyż wszyscy odwołujący w niniejszej sprawie byli reprezentowani przez tego samego zawodowego pełnomocnika i wiedzieli, że w odniesieniu do ich decyzji odwołania złoży Szpital, co zresztą uczynił (pkt 3 wyroku).

Wobec cofnięcia zażaleń przez odwołujących w pkt 4 wyroku Sąd Apelacyjny
na mocy art. art. 391 § 2 k.p.c. w związku z art. 397 k.p.c. umorzył postępowanie zażaleniowe, uznając, w rozpoznawanej sprawie brak jakichkolwiek okoliczności, wynikających z art. 469 i 203 § 4 k.p.c. które sprzeciwiałyby się cofnięciu zażaleń.

/-/ SSA G. Pietrzyk-Cyrbus /-/ SSA B. Torbus /-/ SSA E. Kocurek-Grabowska

Sędzia Przewodniczący Sędzia